Weźcie też pod uwagę, że w sanatoriach pracuje ponad 100 tys. osób i oni też muszą z czegoś się utrzymywać i same obiekty też trzeba utrzymać.
Trzeba też powiedzieć, że z kuracjuszy w większych uzdrowiskach utrzymuje się też spora ilość mieszkańców tych uzdrowisk.
Nie można też w nieskończoność zamykać rehabilitacji dla potrzebujących zabiegów.
Ja jestem optymistą i zaraz po otwarciu dzwonię o zwrot nie czekając na, aż wirus całkowicie odstąpi, bo jest to na razie nie realne, a teraz będę miał wybór daty pobytu i obiektu w Świnoujściu.
Jeżeli otwarcie nastąpi po Nowym Roku, to też pojadę.
Na pewno nikt nie będzie czekał z otwarciem do czerwca, jak to ktoś na forum pisał ze względu na okoliczności, które opisałem na początku.


