Nie wiem, czy jestem właściwą osobą do udzielania tego typu informacji, bo ja zwykle się izoluję

Jako że pracuję z ludźmi, to w czasie wyjazdów szukam raczej samotności i spokoju. A co do spotkań w pokojach, to sądzę, że głównie zależy to od reszty towarzystwa, czy nie ma nic przeciwko

A jeśli chodzi o bazę zabiegową, to wszystko zależy od tego, do którego sanatorium się trafi. Sanatorium wojskowe, Nowy Dom Zdrojowy, Lwigród, Nad Kryniczanką, Nowe Łazienki Mineralne to miejsca, w których jest niezła baza zabiegowa. Ja mam sporo ograniczeń zdrowotnych i wielu zabiegów brać nie mogę, ale z tego co słyszałam od innych kuracjuszy, to te ośrodki sobie bardzo chwalą. Ja byłam w Lwigrodzie, Nowym Domu Zdrojowym, Geovicie (turnus rehabilitacyjny) i w Mielcu. Tego ostatniego zdecydowanie nie polecam! Pokoje ciasne, łóżko tuż przy łóżku, nie było gdzie postawić walizki i rozpakować rzeczy, zabiegi raczej marne, opłaty za wszystko (czajnik, TV, internet). Byłam kilka lat temu, może coś się zmieniło. Gdybym miała drugi raz tam jechać, raczej bym zrezygnowała niż pojechała.
Natomiast sama Krynica Zdrój to miejsce naprawdę wyjątkowe, urokliwe. Jest gdzie spacerować nawet w mieście (Góra Parkowa), dookoła dużo szlaków turystycznych, wiele knajpek i kawiarni, w których można sobie posiedzieć a i potańczyć. Każdy znajdzie tu coś dla siebie

Dla mnie Krynica Zdrój to nr 1 uzdrowisk
