Gieniu , każdy z nas ma inne oczekiwania względem wszelkich wyjazdów. Ja należę do osób szukających spokoju. W uzdrowiskach , raczej jest ciężko o chwile odosobnienia , dlatego bardzo cenię sobie piękne parki , gdzie takie miejsce można znaleźć. W Busku jest kilka parków , a na terenie Włókniarza kolejny z niewielką fontanną , gdzie naprawdę można odpocząć w ciszy. W weekendy z reguły jeździmy do Pińczowa (zabytki warte zobaczenia) , albo do innego uzdrowiska , Solec Zdrój. Stare , piękne uzdrowisko. Piękny park , pawie , łabędzie i ....cisza.
Natomiast Połczyn , to miasteczko nieco zapomniane , czego bardzo żałuję. Potrzeba tam sporo funduszy , które przyciągnęłoby turystów. I tu również piękny park z muszlą koncertową , amfiteatrem i pięknymi , ukwieconymi alejkami. Tu mogę być nieco stronnicza , bo tu , po wojnie , osiedliła się rodzina ojca. Mam zdjęcia dziadków i mojej Mamy z tamtych czasów. Wokół uzdrowiska piękne lasy , trasy pieszo-rowerowe ( w tym roku przeszłam tą trasą 14 km. uff) , a tuż za sanatorium GRYF piękny Połczyński Zalew , nad którym naprawdę bywałam sama. Obok niewielka restauracja , z kawą , lodami , a jak ktoś zgłodnieje to i nakarmią. Polecam wszystkim , którzy potrzebują odpocząć od miejskiego zgiełku.
Nie twierdzę , że takie uzdrowiska jak np. Kołobrzeg (też w moim rankingu wysoko) , są przeze mnie niemile odwiedzane. NIEEE , byłam tam dwa razy , ale generalnie , wolę spokojniejsze miejsca. Na urlopy , wybieramy , szukamy z mężem totalnych dziur , gdzie na plaży są dosłownie trzy , cztery rodziny. Tylko w takich miejscach potrafię się zresetować. W to miejsce , jeździmy już od 20 lat , a w tym roku pojechaliśmy również z wnukami. No cóż , taki dziwak ze mnie
