c.d. wieczorkow tanecznych
Miałam okazję być tylko raz na "naszym" dancingu, w sobotę na "chwilę", bo był to dzień organizacyjny i moja obowiązkowa wizyta lekarska akurat wypadla ok. godz.20.00. Dałam się wyciągnąć koleżankom na rekonesans.
Duża ładna sala z barem. Pan śpiewał do gotowego podkładu muzycznego, i
" markował" na keyboardzie
Były to znane przeboje zarówno do posłuchania jak i do tańca.
Bawiła się spora grupa kuracjuszy. Większość stanowiły pary sanatoryjne ( małżeństwa lub inne

) W tzw. "kółeczkach" jednak same panie. Kilku panów dzielnie pilnowało swoich stolików i szklanek z napojami
Przynajmniej w tym czasie, gdy ja tam byłam, tzn. przez ok.40 minut )
W poniedziałek i wtorek ( jak zawsze) odbyły się koncerty.
Ale k' woli sprostowania: poniedziałkowy Fletowy plus pianino - keyborg w wykonaniu Pani - faktycznie był koncertem, natomiast wczoraj to był bardziej koncerto- dancing, który został przeniesiony do sali tanecznej ( dancingowej) sanatorium.
Pani Izabela Kraszewska śpiewała covery znanych przebojów muzyki rozrywkowej, ballady starsze i te świeższe słyszalne często w mediach. Zaprosiła słuchaczy do zabawy i wyszła mała grupa na parkiet plus jedna para.
Jej alt był mocny i w niektórych utworach brzmiał naprawdę bardzo dobrze: zgrywał się ładnie z gotowym podkładem i było to dość przyjemne dla ucha. Ja byłam przez ok. 45 minut, do czasu ogłoszenia przez wokalistkę.
Koncert trwał ok.1,5 godziny.
c.d.n.
N