"Upadek królestwa" najlepszy serial jaki widziałam, ale zastrzegam, nie widziałam ich zbyt dużo.

Ale jeśli ktoś lubi historie osadzone w mrocznych wiekach średnich, z Wikingami nie tylko w tle, to jak znalazł dla niego. Świetne widowisko, porywająca gra aktorska, kostiumy i scenografia pozwalają bez większego wysiłku przenieść się w czasie. Postać głównego bohatera Uhtreda z Bebbanburga wkrada się tak do umysłu, że myśli się o niej poza czasem seansu. Do tego wspaniale spójna muzyka, która jest dziełem szkockiego kompozytora - Johna Lunna, a towarzyszy mu Eivřr Pálsdóttir – pochodząca z Wysp Owczych wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka.
https://youtu.be/UnjRQcIY-bo?si=b4flUAwu7GnBL5go
Tu jest wszystko dramatyzm, heroizm, romantyzm, szamanizm, ale i żart, który cudownie przełamuje pompatyczne sceny. Serial już nie nowy, ale może komuś umknął.
