Witam
Nie wiem czemu ale odnoszę wrażenie że cień hipstera ,obywatela itp znów się pojawił .
Jeżdżę do sanatorium od 2003 roku co prawda w większości to pobyt w jednej miejscowości (Wysowa )plus tegoroczny pobyt w Muszynie więc siłą rzeczy nie znane są mi inne ośrodki .Te w których bywałem były niejednokrotnie opisywane więc nie będę się tutaj powtarzał .
Ktoś zapyta czemu nie gdzieś indziej ,o tym już tez wspominałem ,dobrze się tam czuję ,znam ewentualne niedociągnięcia ,wiem jak się poruszać i korzystać z wszelkich oferowanych powiedzmy usług .
Nie należę do tych bardzo wymagających a moje oczekiwania to spędzić w dobrym zdrowiu i nastroju te dwa lub trzy tygodnie ,i w większości mi się to udawało
Nasze oczekiwania mogą się różnić ale chyba każdy przyzna rację że na pewne rzeczy wpływu nie mamy i może potrwać jeszcze bardzo długo nim pobyty w sanatorium będą w 100% satysfakcjonujące .
Protesty ,apele do wszelkich władz czasami odnoszą pożądany rezultat ale to kropla w morzu .
Pozdrawiam i życzę wszystkim udanych pobytów
