Strona 3 z 6

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 18 lut 2013 21:18
autor: violet58
Otrzymany niedawno e-mail spowodował uśmiech i chwilę zadumy

Do wszystkich Was, urodzonych przed Rokiem Pańskim 1978!
Jeśli jako dzieci albo młodzi ludzie żyliście w latach 50; 60 ;70-tych XX
wieku - nie możecie dziś uwierzyć że w ogóle ten czas mogliście przeżyć
Dlaczego?
A dlatego, ze:

- jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych;
- nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...);
- buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z "Wyborowa" na czele dały się przecież bez trudu otworzyć a ciekawość to
główna cecha dzieci i młodzieży, prawda?
- drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem dla każdego z nas, zwłaszcza ze nikt nie słyszał o zamkach antydzecięcych...
- do jazdy na rowerze nikt w życiu nie ubrał kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach);
- wodę piło się z kranu, a nie hermetycznych butelek i temu podobnych...
- pierwsze samochody budowaliśmy z pudel albo skrzynek po kartoflach i podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach...
- rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić wtedy, kiedy zapalały się pierwsze latarnie - nikt nie wiedział gdzie nas nosi,
bo nikt nie miał przy sobie komórki a sprawne budki telefoniczne można było policzyć na palcach jednej reki (zresztą i tak nikt nie nosił grosza przy sobie...)
- człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego powodu nie skarżył do sadu - sami byliśmy sobie winni...
- jedliśmy keksy,czekoladę (też czekoladopodobną),chleb grubo posmarowany masłem lub posypany cukrem kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co
i co? - i nikt nie był przesadnie gruby...
- piliśmy w grupie z jednej butelki i nikt jakoś od tego nie umarł...
- nie mieliśmy: Play Station, nintendo, x-box, gier video, 60 programów w telewizji, kaset video, dvd, dolby surround, własnego telewizora, komputera,
a mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki
- po prostu wychodziliśmy z domu i spotykaliśmy ich na ulicy, bez telefonowania i umawiania się, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli nas przywozić i odwozić)
jak to w ogóle było możliwe?
- wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemie,dżdżownice i temu podobne - i co? - przepowiednie też się nie sprawdziły - robaki nie żyły w
naszych żołądkach, a kijami nie wyłupaliśmy rówieśnikom zbyt wielu oczu...
- niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu kryzysowych nauczycielskich narad...
- jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, ze coś takiego może się bardzo marnie skończyć...

Nasze pokolenia stworzyły tak wiele! Może właśnie dlatego o tym pisze powyżej - bez obaw , z wolnością, silą, konsekwencja, sukcesem i klęską,
gotowością na ryzyko i wiara w drugiego - to właśnie zawdzięczamy naszym rodzicom i rodzicom naszych rodziców - i czasom naszego dzieciństwa i młodości...

I Ty też do nas należysz!

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 18 lut 2013 21:22
autor: Selene
:lol: :lol: :lol: :lol: i żyję :!: :!: :!:

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 18 lut 2013 21:23
autor: margot
...........i graliśmy w ,, klasy " lub ,, państwa - miasta "lub zwykłe hacele albo skakanka ................ile było radochy .............Komuno Wróć - ażby się chciało krzyczeć - ale z wyjątkami :lol: :lol: :lol:

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 18 lut 2013 21:33
autor: violet58
... były
Obrazek
cymbergaj i wiele wiele innych rzeczy, o których już nie pamiętamy :lol: :lol: :lol:

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 18 lut 2013 21:34
autor: margot
,, Kurka Wodna " toż to u mnie na ,,ulycy " :lol: :lol: :lol:

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 18 lut 2013 21:36
autor: margot
Pamiętamy , Pamiętamy ...tylko głupio nam teraz chyba po ulicy biegać - nie sądzisz :?: ;)

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 18 lut 2013 21:53
autor: Małgosia69
cudowne czasy,kiedy nikt nie musiał na siłę "być najmądrzejszy i najpiękniejszy",a rodzice nie umilali nam życia milionem dodatkowych zajęć poza lekcyjnych ,tylko pozwalali być dziećmi i cieszyć się dzieciństwem. :D Łapać żaby, biegać po kałużach, nosić brudne podkoszulki i mieć poobijane kolana. A co dziwne - wyrośli z nas ludzie, chyba nie najgłupsi :shock: :o :lol:

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 18 lut 2013 21:58
autor: administrator
Fajne ;) ale.... gdy już dorośliśmy, uznaliśmy, że wszystko to było bardzo niebezpieczne i by chronić nasze dzieci, zabroniliśmy im tego wszystkiego co sami mieliśmy. No chyba, że zrobili to jacyś inni mądrale ;)
Pozdrawiam

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 18 lut 2013 21:58
autor: darek
..szczytem były samochody z deski na 4 łozyskach z zaprzyjażnionego warsztatu i oczywiscie koleżanki grające na ..gumie
a te zabawy wchowanego czy podchody cale Katowice byly opisane ..szczałkami
Super
to se ne wrati... :)

Re: Co wywołuje nasz uśmiech - nie śmiech?

: 18 lut 2013 22:06
autor: margot
Opiszę Wam taką krótką historyjkę << zabrałam córkę( 5 latkę - 20 lat temu :) ) na tygodniowy wyjazd do koleżanki w Nałęczowie w willi Raj , było wspaniale , Pan , który opiekował się posiadłością zapełnił ciepłą wodą basen dla dzieci ...............i było szczęście :!: :!: :!: :!: :!: a dzieciaczki przebywające tam po ok. godzince nazbierały żab i wrzuciły do dmuchanego basenu ...................i ile miały radochy - ale nasz ukochany Pan zdecydowanie mniej - i wszyscy razem tam przebywający kolektywnie jak w czynie społecznym sprzątaliśmy , a zakończyliśmy wspólnym ogniskiem - miejsce do ogniskowania jest do dzisiaj :)