Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Rachel
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1617
Na forum od: 05 kwie 2013 19:16
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Rozmowy w ....toku

Post autor: Rachel »

Witam wszystkich bardzo serdecznie.

Tu na momencik wrócę jeszcze do wczorajszych moich "wypowiedzi" odnośnie wyjazdów męża/żony do sanatorium. Otóż ja wychodzę z założenia:
"Jeśli kochasz to puść wolno. Jak wróci to Twoje, a jak nie, nigdy Twoje nie było".

Pozdrawiam w przepiękne, słoneczne południe :)
Rachel
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1617
Na forum od: 05 kwie 2013 19:16
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Rozmowy w ....toku

Post autor: Rachel »

andrzej1955 pisze:A jednak nie tylko......książka, laptopik też jest pod....ręką, pozdrawiam i dobrej nocy życzę, bo dzień zapowiada się ładny :) a fale ładne 8-)
Andrzeju, naprawdę nie ma żadnej cenzury :)

Wczoraj w imię dobrej sprawy, wszak mąż do sanatorium za kilka dni wyjeżdża, zalogowałam się na forum w trosce o niego :)
Pomyślałam, że "przetrę ślady" a potem on moimi śladami przejdzie przez forum osób wyjeżdżających 21 marca 2013 do Kołobrzegu "Perła Bałtyku".
Przetarłam ślady i tak oto "u Was" zagościłam. Mężowi ani się śniło wchodzić na forum a już nie do pomyślenia było kroczyć śladami żony. On podobnie jak ja własną ścieżką chodzi :)
"U Was" mi się spodobało i dlatego postanowiłam na dłużej zagościć wszak niebawem ja sama do sanatorium wybieram się. Gdzie i kiedy tego nie wiem, ale wg nr 15141 to chyba latem nastąpi (z mazowieckiego jestem) - ot i cała prawda o rzekomej cenzurze :)
Bozena2
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 118
Na forum od: 10 maja 2012 08:07

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Bozena2 »

Haniu....jesteś cudowna.z ogromną przyjemnością czytałam twoje wpisy uśmiechając sie przy tym. zgadzam sie z Tobą, każdy pobyt w sanatorium traktuje po swojemu i ma do tego prawo.pozdrawiam
Awatar użytkownika
elvis
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 191
Na forum od: 21 sty 2013 14:51

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: elvis »

Mąż tu,żona tam,zadaje pytanie, jaki to małżeństwa stan? Stan przedzawałowy,bo czynią co chcą obie połowy.Takie 5 min dla 50latka dancingi,kawka ciasteczko,herbatka,rączka na kolanie,a potem do łóżka śniadanie ;) No i tak się kręci,kolejny wyjazd co raz bardziej nęci. Tupiemy nóżkami w sanatoryjnej kolejce,liczby,miesiące przez życie dzielimy,byle nie zima bo to miesiące, tak zwane miny :cry: Morał sanatoryjny jest taki,że niektórzy zachowują się jak zwierzaki. Ja do nich nie należę bo jam grzeczne zwierzę ;)
Awatar użytkownika
elvis
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 191
Na forum od: 21 sty 2013 14:51

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: elvis »

1.jpg
forumowicz

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: forumowicz »

:lol: :roll: Elvis rewelacja :!: :!: :!: :!: :lol:
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: darek »

Elvis

Nie mogę się zgodzic z opinią ,która w bardzo fajnej formie przekazaleś
SUPER
Wiele osób wyjazd do sanatorium traktuje jako rechabilitacje , rechabilitacje nie tylko tą leczniczą ,ale iluż wartościowych ludzi poznajem ,te rozmowy .
Nie jest tak jak to zasugerowaleś tą fotką poczulem się urażony !! pies urwany z lańcucha !!

Czy ,aby dostać tzw "małpiego rozumu " musi to być sanatorium.

Bylem w sanatoriach około 30 razy poniekąd jestem WETERANEM i Zawsze po powrocie mogę spojrzec w Lustro w ostatnim dniu ,niestety dla niektorych osób ZDRADĄ jest wspolne wyjście dwoje osób na Tańce -ok mimo chodem przytulą się ,ale na Miły Bóg Sanatoria nie są Domami rozpusty może i by chcieli TYLKO MUSI BYĆ I TA DRUGA STRONA ..
Jesteśmy społeczeństwem wbrew pozorom bardzo Bogobojnym i Społeczeństwo już od + 35-40 jest wychowane wg innych standardow niż obecna młodzież
forumowicz

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Darku, to co napisał Elvis trzeba brać z przymrużeniem oka ;) I rymy zachował.... :lol:
A Ty masz oczywiscie rację . :)
Awatar użytkownika
elvis
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 191
Na forum od: 21 sty 2013 14:51

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: elvis »

darek pisze:Elvis

Nie mogę się zgodzic z opinią ,która w bardzo fajnej formie przekazaleś
SUPER
Wiele osób wyjazd do sanatorium traktuje jako rechabilitacje , rechabilitacje nie tylko tą leczniczą ,ale iluż wartościowych ludzi poznajem ,te rozmowy .
Nie jest tak jak to zasugerowaleś tą fotką poczulem się urażony !! pies urwany z lańcucha !!

Czy ,aby dostać tzw "małpiego rozumu " musi to być sanatorium.

Bylem w sanatoriach około 30 razy poniekąd jestem WETERANEM i Zawsze po powrocie mogę spojrzec w Lustro w ostatnim dniu ,niestety dla niektorych osób ZDRADĄ jest wspolne wyjście dwoje osób na Tańce -ok mimo chodem przytulą się ,ale na Miły Bóg Sanatoria nie są Domami rozpusty może i by chcieli TYLKO MUSI BYĆ I TA DRUGA STRONA ..
Jesteśmy społeczeństwem wbrew pozorom bardzo Bogobojnym i Społeczeństwo już od + 35-40 jest wychowane wg innych standardow niż obecna młodzież
Darek zmruż oko.....
słowo weteran kojarzy mi się z Vietnamem :P
Rachel
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1617
Na forum od: 05 kwie 2013 19:16
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Rachel »

Zgadzam się z Darkiem w stu procentach. Elvis wg mnie ma poczucie humoru, które mnie aż tak "nie bierze" mimo iż poczucia humoru mi nie brak. Ja też nie jestem zerwana ze smyczy. Wolność mam na co dzień, ale wolność to nie znaczy, że robię rzeczy, które mnie kompromitują przynosząc tym wstyd dla męża za żonę. Czy wspólny wyjazd do sanatorium wiąże dwoje? Czy oddzielny wyjazd oddala? Totalne brednie. Ludzie powinni w ciągu roku robić sobie "przerwy" od siebie, po to aby docenić co mamy w domu. Kilka dni temu napisałam na jednym z forów taki oto cytat, który pasuje do naszych poglądów.
"Gdy kochasz to puść wolno. Jak wróci to Twoje a jak nie NIGDY Twoje nie było". Wierzę, że większość się z tym zgodzi, wszak nikt nie jest niczyją własnością.
ODPOWIEDZ