Strona 3 z 31
Re: Rozmowy w ....toku
: 02 mar 2013 11:53
autor: Rachel
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Tu na momencik wrócę jeszcze do wczorajszych moich "wypowiedzi" odnośnie wyjazdów męża/żony do sanatorium. Otóż ja wychodzę z założenia:
"Jeśli kochasz to puść wolno. Jak wróci to Twoje, a jak nie, nigdy Twoje nie było".
Pozdrawiam w przepiękne, słoneczne południe

Re: Rozmowy w ....toku
: 02 mar 2013 12:05
autor: Rachel
andrzej1955 pisze:A jednak nie tylko......książka, laptopik też jest pod....ręką, pozdrawiam i dobrej nocy życzę, bo dzień zapowiada się ładny

a fale ładne

Andrzeju, naprawdę nie ma żadnej cenzury
Wczoraj w imię dobrej sprawy, wszak mąż do sanatorium za kilka dni wyjeżdża, zalogowałam się na forum w trosce o niego

Pomyślałam, że "przetrę ślady" a potem on moimi śladami przejdzie przez forum osób wyjeżdżających 21 marca 2013 do Kołobrzegu "Perła Bałtyku".
Przetarłam ślady i tak oto "u Was" zagościłam. Mężowi ani się śniło wchodzić na forum a już nie do pomyślenia było kroczyć śladami żony. On podobnie jak ja własną ścieżką chodzi

"U Was" mi się spodobało i dlatego postanowiłam na dłużej zagościć wszak niebawem ja sama do sanatorium wybieram się. Gdzie i kiedy tego nie wiem, ale wg nr 15141 to chyba latem nastąpi (z mazowieckiego jestem) - ot i cała prawda o rzekomej cenzurze

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
: 04 mar 2013 12:44
autor: Bozena2
Haniu....jesteś cudowna.z ogromną przyjemnością czytałam twoje wpisy uśmiechając sie przy tym. zgadzam sie z Tobą, każdy pobyt w sanatorium traktuje po swojemu i ma do tego prawo.pozdrawiam
Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
: 04 mar 2013 13:31
autor: elvis
Mąż tu,żona tam,zadaje pytanie, jaki to małżeństwa stan? Stan przedzawałowy,bo czynią co chcą obie połowy.Takie 5 min dla 50latka dancingi,kawka ciasteczko,herbatka,rączka na kolanie,a potem do łóżka śniadanie

No i tak się kręci,kolejny wyjazd co raz bardziej nęci. Tupiemy nóżkami w sanatoryjnej kolejce,liczby,miesiące przez życie dzielimy,byle nie zima bo to miesiące, tak zwane miny

Morał sanatoryjny jest taki,że niektórzy zachowują się jak zwierzaki. Ja do nich nie należę bo jam grzeczne zwierzę

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
: 04 mar 2013 13:51
autor: elvis
Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
: 04 mar 2013 13:53
autor: forumowicz
Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
: 04 mar 2013 14:27
autor: darek
Elvis
Nie mogę się zgodzic z opinią ,która w bardzo fajnej formie przekazaleś
SUPER
Wiele osób wyjazd do sanatorium traktuje jako rechabilitacje , rechabilitacje nie tylko tą leczniczą ,ale iluż wartościowych ludzi poznajem ,te rozmowy .
Nie jest tak jak to zasugerowaleś tą fotką poczulem się urażony !! pies urwany z lańcucha !!
Czy ,aby dostać tzw "małpiego rozumu " musi to być sanatorium.
Bylem w sanatoriach około 30 razy poniekąd jestem WETERANEM i Zawsze po powrocie mogę spojrzec w Lustro w ostatnim dniu ,niestety dla niektorych osób ZDRADĄ jest wspolne wyjście dwoje osób na Tańce -ok mimo chodem przytulą się ,ale na Miły Bóg Sanatoria nie są Domami rozpusty może i by chcieli TYLKO MUSI BYĆ I TA DRUGA STRONA ..
Jesteśmy społeczeństwem wbrew pozorom bardzo Bogobojnym i Społeczeństwo już od + 35-40 jest wychowane wg innych standardow niż obecna młodzież
Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
: 04 mar 2013 14:43
autor: forumowicz
Darku, to co napisał Elvis trzeba brać z przymrużeniem oka

I rymy zachował....
A Ty masz oczywiscie rację .

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
: 04 mar 2013 14:54
autor: elvis
darek pisze:Elvis
Nie mogę się zgodzic z opinią ,która w bardzo fajnej formie przekazaleś
SUPER
Wiele osób wyjazd do sanatorium traktuje jako rechabilitacje , rechabilitacje nie tylko tą leczniczą ,ale iluż wartościowych ludzi poznajem ,te rozmowy .
Nie jest tak jak to zasugerowaleś tą fotką poczulem się urażony !! pies urwany z lańcucha !!
Czy ,aby dostać tzw "małpiego rozumu " musi to być sanatorium.
Bylem w sanatoriach około 30 razy poniekąd jestem WETERANEM i Zawsze po powrocie mogę spojrzec w Lustro w ostatnim dniu ,niestety dla niektorych osób ZDRADĄ jest wspolne wyjście dwoje osób na Tańce -ok mimo chodem przytulą się ,ale na Miły Bóg Sanatoria nie są Domami rozpusty może i by chcieli TYLKO MUSI BYĆ I TA DRUGA STRONA ..
Jesteśmy społeczeństwem wbrew pozorom bardzo Bogobojnym i Społeczeństwo już od + 35-40 jest wychowane wg innych standardow niż obecna młodzież
Darek zmruż oko.....
słowo weteran kojarzy mi się z Vietnamem

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
: 04 mar 2013 18:20
autor: Rachel
Zgadzam się z Darkiem w stu procentach. Elvis wg mnie ma poczucie humoru, które mnie aż tak "nie bierze" mimo iż poczucia humoru mi nie brak. Ja też nie jestem zerwana ze smyczy. Wolność mam na co dzień, ale wolność to nie znaczy, że robię rzeczy, które mnie kompromitują przynosząc tym wstyd dla męża za żonę. Czy wspólny wyjazd do sanatorium wiąże dwoje? Czy oddzielny wyjazd oddala? Totalne brednie. Ludzie powinni w ciągu roku robić sobie "przerwy" od siebie, po to aby docenić co mamy w domu. Kilka dni temu napisałam na jednym z forów taki oto cytat, który pasuje do naszych poglądów.
"Gdy kochasz to puść wolno. Jak wróci to Twoje a jak nie NIGDY Twoje nie było". Wierzę, że większość się z tym zgodzi, wszak nikt nie jest niczyją własnością.