Strona 3 z 4

Re: Algebraiczne marzenia

: 27 kwie 2013 00:43
autor: forumowicz
Ach Słoneczko...,piękne..!!! Nie zasnę dzisiaj. ;)

Re: Algebraiczne marzenia

: 27 kwie 2013 01:05
autor: elvis--
Słoneczko,przybyłaś z universitetum forum?

Re: Algebraiczne marzenia

: 27 kwie 2013 09:34
autor: Sloneczko
Kochane moje chłopaki to była tylko "Cyberiada " Stanisława Lema :kwiat: :kwiat: :kwiat: :kwiat:

Re: Algebraiczne marzenia

: 27 kwie 2013 09:36
autor: Sloneczko
A teraz równania :D
jakosc zwiazku miedzy dwojgiem ludzi wynika z rachunku plusow i minusow… im wieksza roznica miedzy iloscia plusow (p) a minusow (m), tym lepsza jakosc (q) zwiazku. Czyli:
q = p – m
innymi slowy – dużo plusow, troche minusow – dobry zwiazek, zero minusow, troszke plusow – równie dobry zwiazek.
I co ? :D

Re: Algebraiczne marzenia

: 27 kwie 2013 20:25
autor: eluunia
"... I w księżycowym blasku promieni,rwąc kwiaty marzeń na srebrnej mgle,uwierzmy, żeśmy sercem złączeni w pierwszej miłości rozkosznym śnie."(A.Asnyk)

Re: Algebraiczne marzenia

: 27 kwie 2013 20:32
autor: Sloneczko
No kurcze Eluunia slicznie , naprawde slicznie :)

Re: Algebraiczne marzenia

: 27 kwie 2013 21:22
autor: eluunia
:kwiat:
rozłożenie uczuć:
zaurocze­nie < za­kocha­nie < miłość
obojętność > nienawiść

wo­lałabym, żeby mnie niena­widził niż był obojętny.. :?

Re: Algebraiczne marzenia

: 28 kwie 2013 10:23
autor: Sloneczko
Obojętność

Wiatr.. sprawił, że
poruszył się kwiat,
uniosła się grzywa konia,
zgieły się kłosy zbóż,
zgubił ktoś kapelusz,
i liść - spadł.

Łzy.. kiedy się kończą
- zaczyna się obojętność.

Re: Algebraiczne marzenia

: 28 kwie 2013 10:28
autor: Sloneczko
Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść.

Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny,
które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
Bezsenność nie odbiera jej sił, ale dodaje.

Religia nie religia – byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna – byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas ekstazy miłosnej.

Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.

Zdolna, pojętna , bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
Ile stronic historii ponumerowała.
Ile dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.
* i rubasznego humoru
* krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piękno.
Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmówić patosu ruinom

Ach, te inne uczucia-cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo może liczyć na tłumy ?
Współczucie czy kiedykolwiek pierwsze dobiło do mety ?
Zwątpienie ilu chętnych porywa za sobą ?
Porywa tylko nienawiść, która swoje wie.

Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeśli musi poczekać, poczeka.
Mówią, że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość
- ona jedna . Nienawiść

Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
tekst poezja-spiewana.pl
Wisława Szymborska

Re: Algebraiczne marzenia

: 09 maja 2013 19:53
autor: eluunia
Pluszowy miś, to twój konkurent. Macie wiele wspólnego: Obaj jesteście do ściskania,
do gniecenia, do serca, do targania. Tylko, że miś jest zawsze przy mnie. 1:0 dla misia. :serce: