..........Gdybym miała wehikuł czasu..... to powiedziałabym tej małej dziewczynce piszącej to, że będzie dobrze. Że spotka w swoim życiu ludzi, którzy ją zranią, którzy jej pomogą, oraz tych dzięki którym pozna samą siebie - nawet jeśli nie do końca będzie chciała-. Ten stan, w którym jestem teraz, nazywany jest powszechnie szczęściem – nawet mój słownik tego nie ogarnia i ciągle pokazuje błąd w pisowni – Potencjalnie , gdy o tym myślę coś mnie ściska w gardle. Wydaje mi się ,że to strach. Strach przed tym , że zaraz stanie się coś takiego, co zburzy mój ład. Ale wiecie co

Tak cudownie jest oddychać, ze spokojem.:
