Strona 3 z 14

Re: Jakie macie kompleksy ?

: 12 wrz 2013 21:54
autor: teśka
Hmmm.........hmmm............
Ciekawe, czy ja zmieściłabym się w granicach tej młodej, atrakcyjnej białogłowej........ ;) :lol: :lol:
Jeśli tak....??? To już nie mam żadnych kompleksów :D :D

Re: Jakie macie kompleksy ?

: 12 wrz 2013 22:02
autor: eluunia
..........Pop­rzez nasze ab­surdal­ne kom­plek­sy kry­jemy w so­bie to co naj­lep­sze. Czy war­to :?: :?: :?:Wiem że w ciep­le miłości top­nieją wszel­kie ludzkie kompleksy... :)

Re: Jakie macie kompleksy ?

: 12 wrz 2013 22:02
autor: administrator
Szanowny Andrzeju, napisałeś dokładnie to co ja. Dlatego dopytywałem się czy aby na pewno macie kompleksy? Czy tylko zwyczajne ludzkie wady jak każdy. Moim zdaniem tak jak i Twoim Andrzeju wszyscy mamy wady, a tylko niektórzy wpadają z ich powodów w kompleksy. Nie widzę żadnej niezgodności w naszych wypowiedziach.

AgaC, znane mi określenia kompleksów to zawsze coś znacznie dalej idącego niż świadomość, że ma się jakieś wady. Wystarczy poczytać powszechnie znaną Wikipedię na ten temat ;) Prawdziwe kompleksy mogą doprowadzić nawet do choroby psychicznej. Tak więc w dalszym ciągu stoję na stanowisku, że raczej mamy w większości świadome poczucie własnych wad niż wpadamy przez nie w kompleksy. Mocni jesteśmy, prawda? :)
Pozdrawiam

Re: Jakie macie kompleksy ?

: 12 wrz 2013 22:10
autor: forumowicz
Kompleksy :) o nie, wystarczy przecież uwierzyć w siebie,a wady,,,,,,cóż jak byśmy byli tacy wspaniali to było by b a r d z o nudno ;)

Re: Jakie macie kompleksy ?

: 12 wrz 2013 22:15
autor: forumowicz
aaa... no widzisz - dla mnie wikipedia nie jest najlepszym źródłem wiedzy ;)
swojego czasu studiowałam psychologię (ale to dawno i nieprawda , więc ciągnąc tematu nie chcę)- ale nie upieram się. Jung i Freud tez mieli inne definicje kompleksów, więc dlaczego Aga i Admin tez by nie mogli mieć innych ? :D

Re: Jakie macie kompleksy ?

: 12 wrz 2013 22:17
autor: andrzej1955
Nikt tu nie ma żadnych kompleksów- przykładem tego jest to forum na którym jest totalna mieszanka wszystkiego- jedynie można nabawić się ich-piszę o sobie- przez takie pytania jak powyżej do mnie :!: ;) ale ponoć ja jestem mocny i nawet tak Atrakcyjne Kobiety jakie znam z forum nie są w stanie mnie w nie.....wpędzić ;) pozdrawiam kompletnie nie zakompleksione towarzystwo :!: :!: :!:

Re: Jakie macie kompleksy ?

: 12 wrz 2013 22:17
autor: forumowicz
administrator pisze: Mocni jesteśmy, prawda? :)
Prawda. Ja absolutnie nie uważam się za słabą osobę :)Ci którzy mnie znają ( o ile wiem) tez tak nie myślą :)

Re: Jakie macie kompleksy ?

: 12 wrz 2013 22:23
autor: administrator
Oczywiście, że możesz mieć inną definicje :) Ja uznaję tę chyba powszechną (i raczej logiczno wnioskową) opartą na powiedzeniu "wpadać z powodu czegoś (wady) w kompleksy" - z góry implikuje, że to coś co jest powodem jest szersze i bardziej powszechne, może nawet popularne, a ktoś tam (nie wszyscy) z powodu tego czegoś brnie dalej w tzw. kompleksy zamiast przyjąć to jako fakt :)
Ja po prostu wierzę, że jesteśmy silni i nie dajemy się swoim wadom. Umiemy z nimi żyć, zwalczać je, zastępować braki innymi rozwiązaniami równie skutecznymi. Wierzę w to bo inaczej nie dałoby się żyć gdybyśmy ciągle wpadali w kompleksy :) Nie miejmy ich!

Re: Jakie macie kompleksy ?

: 12 wrz 2013 22:33
autor: forumowicz
Hmm... Wydawało mi się, ze najbardziej powszechną i ogólnie znaną teorią na temat kompleksów jest to,że są one cechami, które nie do końca akceptujemy i których się wstydzimy.
Napisałam,czego się wstydzę ale nie uważam tego za cechę, dominującą w moim życiu :)
Uważam także ,że to co my czasem uważamy za kompleksy dla ludzi z naszego bliskiego otoczenia może być zaletami. Są przecież mężczyźni, którzy uwielbiają puszyste kobiety absolutnie nie chcieliby ich zamienić na te noszące rozmiar 34 :) Ja lubię łysych, bo uważam,że są sexowni :serce: Znam także faceta, który twierdzi,że moje dukanie po angielsku jest rozczulające :lol:

Re: Jakie macie kompleksy ?

: 12 wrz 2013 22:35
autor: forumowicz
I to,że mówimy głośno o kompleksach, to przecież oznacza ze w jakiś sposób je akceptujemy, prawda?