Strona 3 z 5
Re: Sanatoryjny flirt.....
: 15 mar 2014 16:32
autor: nika7
A ja miałam na turnusie taką skrzywioną i wiecznie niezadowoloną panią , która nigdy nie flirtowała . Moim zdaniem to błąd bo gdyby parę razy się uśmiechnęła czy wyszła na tańce wtedy wszyscy mielibyśmy łatwiejszy żywot. Bo przecież do sanatorium jedziemy żeby się podleczyć a nie wysłuchiwać czyjegoś zrzędzenia. Pozdrawiam Wszystkich flirtujących

Re: Sanatoryjny flirt.....
: 15 mar 2014 16:53
autor: forumowicz
[quote="nika731207"]A ja miałam na turnusie taką skrzywioną i wiecznie niezadowoloną panią , która nigdy nie flirtowała . Moim zdaniem to błąd bo gdyby parę razy się uśmiechnęła czy wyszła na tańce wtedy wszyscy mielibyśmy łatwiejszy żywot. Bo przecież do sanatorium jedziemy żeby się podleczyć a nie wysłuchiwać czyjegoś zrzędzenia. Pozdrawiam Wszystkich flirtujących

[/quote
Niko jezdze i widzę, oraz czasami sciany sa zbyt cienkie by nie słyszeć te
porządnickie nie flirtujące
Re: Sanatoryjny flirt.....
: 15 mar 2014 16:55
autor: Sloneczko
Re: Sanatoryjny flirt.....
: 15 mar 2014 16:55
autor: forumowicz
Re: Sanatoryjny flirt.....
: 15 mar 2014 16:58
autor: nika7
Re: Sanatoryjny flirt.....
: 15 mar 2014 17:00
autor: nika7
Podróże po świecie

gdzieś widziałam ten wątek
Re: Sanatoryjny flirt.....
: 15 mar 2014 17:00
autor: forumowicz
Re: Sanatoryjny flirt.....
: 15 mar 2014 17:02
autor: Sloneczko
Re: Sanatoryjny flirt.....
: 15 mar 2014 17:07
autor: AleksandraWroclaw
oczywiscie,ze bywalam w Kolobrzegu w roznych miejscach z roznymi osobami....np.Marine,Aquarius bo potancowki sanatoryjne ani w moim guście ani discopolo moja muzyka.
I nie mam nic przeciwko tym,ktorzy je lubią, ja wczesniej pisałam tylko o zachowaniu niektorych kuracjuszek i kuracjuszy,
zresztą sie od razu odciełam od tego towarzystwa.
Re: Sanatoryjny flirt.....
: 15 mar 2014 17:07
autor: forumowicz
Tańczy Hrabia z jakąś Baronową na balu.
W pewnym momencie odzywa się:
- Pani Baronowo, czy oddałaby mi się Pani za milion dolarów?
Baronowa "oburzona" - no jak to, Panie Hrabio?
Hrabia: Niech Pani pomyśli, chodzi o milion dolarów.
Baronowa po chwili: Za milion dolarów oddałabym się Panu, Panie Hrabio..
Hrabia po chwili zagaduje: A czy oddałaby mi się Pani za jednego dolara?
Baronowa oburzona: Ależ Panie Hrabio, za kogo mnie pan ma?
Hrabia: To już ustaliliśmy, teraz się targujemy....
