Alice, masz rację
Każdy system można rozwalić, każdy skrytykować a porażki wykorzystywać politycznie...koniunkturalnie i by było źle...(Polak gdy jest dobrze czuje się nieswojo)
Ludzie i jeszcze raz ludzie
Jako urzędnicy, jako lekarze, jako pacjenci...
Pacjentów scharakteryzowała Alice, nie będę powtarzać. Dodam tylko, że połowa w kolejkach to "kombinatorzy", nie chorzy

Ale systemy informatyczne ich wskaże. Lekarz przyjmujący do kontroli po powiedzmy dziewięciu dniach leczenie i zwolnienia powinien wiedzieć, co wykupił pacjent... Bo podczas kontrolnej wizyty, pacjent mówi, że jest troszeczkę lepiej...
Kontrola wypisanych i zakupionych leków to zobrazuje...
Lekarze... Do jednych jest długa kolejka (np.trzy miesiące) a do innego dwa tygodnie... Co robi ten drugi? Każdego pacjenta którego "dorwie" ustawia na kontrolną wizytę za pięć - siedem dni...
Można by wymieniać do bólu ale to przecież znamy. Przyczyn jest oczywiście więcej... żeby było sprawiedliwie!
Środowisko i warunki pracy! odżywianie...! (nie mówię o tym co wybieramy sami...ale o tym co kupujemy za ciężko zarobione pieniądze sądząc, że jak droższe to lepsze a to taki sam syf, tylko droższy, dobrze posolony i zalany no właśnie czym... To pacjenci, których wygenerowała nasza cywilizacja... Może tym trzeba by się zająć by nie "produkować przyszłych pacjentów, którzy z kombinatorami w jednej kolejce się nie mieszczą...
Świat to ludzie w skali makro, nasz NFZ to też ludzie w mniejszej skali... Uczciwie, sprawiedliwie i równo... to zupełnie odmienne systemy...
A MY co... w zależności, gdzie jesteśmy dążymy do tego, by nam był lepiej i dobrze bo to sprawiedliwe... idąc po skierowanie do sanatorium też!!! I dostajemy!!! Ale tak robi większość bo tak jest, tak mamy, taki system...
A są tacy, którzy mając sześćdziesiąt lat, będąc chorymi, by dostać rentę... muszą przyjść z rodzicami... Trochę chaotycznie i w skrócie ale każdy może wątki tej wypowiedzi rozwinąć i z pewnością uzupełnić...
Osobny temat to koncerny farmaceutyczne i sposób kontraktowanie leków i ich refundacja...!
Permanentny brak pieniędzy... Jakich pieniędzy??? Może ustalmy, kto za co i ile bierze... Nie mówię, że się nie należy ale chcę wiedzieć... Póki co to słyszę, że ciągle jest mało!!! No to ile potrzeba??? Nie ma takiej kasy jakiej nie udałoby się wydać... Tylko na co???
Zmiana systemu nie jest prosta...
Najprostsza wtedy, gdy będziemy zdrowi, niezależni finansowo i odpowiednio umocowani... bo tacy w kolejkach nie stoją! Dla nich kolejek nie ma. Chciałbym by dla nas też tak było...