Kochani!!! Cieszcie się, że jesteście młodzi i nic Wam nie zaszkodzi! Z tą emeryturą to nie jest tak do końca fajnie, och i ach. Ja, gdy przeszłam na emeryturę w 2008r. też tak myślałam, cieszyłam się wolnością a po 2 miesiącach okazało się, że jestem chora na raka - operacja, chemioterapia, radioterapia, i dalsze leczenie, okresy, że co dzień trzeba było dojechać do Warszawy - fakt żyję, z tego się cieszę ale trwa to już 5 lat . A też tak myślałam - jak będzie fajnie, bez pracy, będę spokojnie zajmowała się wnukami, którymi i tak się zajmuję z przerwami na "gorsze" okresy. Ale nie jest źle, byleby gorzej nie było i tego się trzymajmy!
Pozdrawiam cieplutko czekających na emeryturę.
