Strona 3 z 40

Re: w kolejce do emerytury...

: 13 mar 2014 12:22
autor: Sloneczko
Na wszystko przychodzi czas i pora i na ten czas i tę porę też trzeba dojrzeć. Jak na razie ja jeszcze nie dojrzałam ani moje dzieci bo zapieramy się nogami i rekami aby ten czas i tę porę zatrzymać jak na razie na takim etapie jak jest obecnie :D

Re: w kolejce do emerytury...

: 13 mar 2014 12:24
autor: eluunia
:lol: :lol: :lol: :lol: bo życie zaczyna się po 50 :lol: :lol:

Re: w kolejce do emerytury...

: 13 mar 2014 12:25
autor: malgorzatas
Sloneczko pisze:Na wszystko przychodzi czas i pora i na ten czas i tę porę też trzeba dojrzeć. Jak na razie ja jeszcze nie dojrzałam ani moje dzieci bo zapieramy się nogami i rekami aby ten czas i tę porę zatrzymać jak na razie na takim etapie jak jest obecnie :D
No i dobrze Sloneczko :serce:

Re: w kolejce do emerytury...

: 13 mar 2014 12:46
autor: Sloneczko
eluunia pisze::lol: :lol: :lol: :lol: bo życie zaczyna się po 50 :lol: :lol:
Eluuniu :kwiat: oj żebyś wiedziała ;) :lol: :lol:

Re: w kolejce do emerytury...

: 13 mar 2014 15:23
autor: Narewka
Ja to mam szczęście. :) Mało,że ZUS od pewnego czasu mnie utrzymuje,to jeszcze daje podwyżki.Właśnie dostałam przelew przeliczonej emerytury,hohoho,całe 25.62 zł co miesiąc więcej.Przez rok to aż 307 zł.W niedzielę jadę do Szczawna,to sobie poszaleję,a co?

Re: w kolejce do emerytury...

: 13 mar 2014 15:39
autor: wiozi
Kochani!!! Cieszcie się, że jesteście młodzi i nic Wam nie zaszkodzi! Z tą emeryturą to nie jest tak do końca fajnie, och i ach. Ja, gdy przeszłam na emeryturę w 2008r. też tak myślałam, cieszyłam się wolnością a po 2 miesiącach okazało się, że jestem chora na raka - operacja, chemioterapia, radioterapia, i dalsze leczenie, okresy, że co dzień trzeba było dojechać do Warszawy - fakt żyję, z tego się cieszę ale trwa to już 5 lat . A też tak myślałam - jak będzie fajnie, bez pracy, będę spokojnie zajmowała się wnukami, którymi i tak się zajmuję z przerwami na "gorsze" okresy. Ale nie jest źle, byleby gorzej nie było i tego się trzymajmy!
Pozdrawiam cieplutko czekających na emeryturę. :kwiat:

Re: w kolejce do emerytury...

: 13 mar 2014 18:48
autor: Sloneczko
Wiozi :kwiat: życzę Ci dużo zdrowia i wytrzymałości w chorobie. Mówisz o tym więc na pewno jesteś fajną kobieta i wszystko będzie dobrze. Nie wiem jak będzie na emeryturze( boże to już niedługo :D ) i nigdy się nie zastanawiałam jak będzie.Jestem z tych co żyją dniem dzisiejszym i staram się robić wszystko aby moja rodzina i ja była szczęśliwa...pomimo poważnych chorób. Wiozi :kwiat: wszystkiego dobrego życzę Tobie i twoim bliskim :)

Re: w kolejce do emerytury...

: 13 mar 2014 19:14
autor: ewasz
wiozi :kwiat: - życzę Ci dużo zdrowia i wytrwałości w chorobie. Dobrze, że o tym potrafisz rozmawiać, to dużo daje. Trzymam kciuki abyś wyzdrowiała :kwiat: :kwiat:
A teraz emerytura :arrow: oj jest ci ona jest niestety :) To prawda, że jak się pracowało to czas był na wszystko a teraz :?: Czas umyka jak ciek strumyka :lol: :lol: Swój czas dzielę między wnuki i lekarzy :kwiat: a teraz oczekiwaniem na skierowanie do sanatorium :lol:

Re: w kolejce do emerytury...

: 13 mar 2014 19:21
autor: forumowicz
Wiozi witaj ,najgorsze lata i najbardziej trudny okres masz za sobą :) Teraz powinno być juz tylko lepiej .Pozdrawiam :kwiat: :)

Re: w kolejce do emerytury...

: 13 mar 2014 22:22
autor: wiozi
Kochani, bardzo serdecznie dziękuję Wam za miłe słowa i dodawanie otuchy. Nie myślałam, że mój wpis spotka się z takim odzewem, Powiem Wam tak: jak zachorowałam i byłam już po operacji, troszkę "wydobrzałam" to wstąpił we mnie szał porządków. Wszystko prałam, sprzątałam kąty, myłam okna, no bo przecież umrę niedługo a niech mąż chociaż ma w mieszkaniu czysto, świeże firanki, wypielęgnowany ogród wokół domu i taki szał mi pozostał przez te wszystkie lata do dziś. Nie wiem, skąd brała się siła na to wszystko. I skąd ta siła do dziś. Lekarze mówią - oszczędzać się - ale ja się nie oszczędzam, żyję w wielkim tempie, bawię się gdy tylko nadarzy się okazja, podróżuję, 2 razy byłam w sanatorium + wyjazdy prywatne sanatoryjne chociaż na 7-8 dni i super jest! No i moje wnuki ( 5 i 8 lat) też pozostają pod moją opieką 3 razy w tygodniu a czasem i więcej. Babcia na zawołanie a dziadek też pomaga. Ale na emeryturze fajnie jest !!! :kwiat:
Pozdrawiam wszystkich kolejkowiczów - tych do emerytury i tych do uzdrowisk.