Re: Szalona Paczka
: 14 sie 2025 06:27
Dzień dobry
Ciepło, nie mam słońca jeszcze, czuć już sierpień i to bardzo
Kawa



wskazana, zapraszam
Zbyszku, ja też tak , jak Gienia nie lubię , bo można w coś wdepnąć
Pięknego dnia życzę
..
Sanatorium, kawiarnia na uzdrowiskowym deptaku.
– Panie Romanie! Niech mi pan powie: czy kobieta po pięćdziesiątce może jeszcze się podobać?
– Naturalnie, pani Regino. A po dwóch jeszcze bardziej.
Matka z synem nerwowo biega po plaży.
– Michałku, proszę cię, przypomnij sobie, gdzie zakopałeś ojca, bo inaczej spóźnimy się na obiad…
W autobusie starszy pan narzeka:
– Co za czasy, co za ludzie, co za maniery!
– Ale o co panu chodzi, przecież pan siedzi?
– Ja – tak, ale moja żona cały czas stoi…
Kochane wnuczęta pytają babcię:
– Babuniu, powiedz nam, czy ty możesz mieć dzieci?
– Nie, słoneczka, nie mogę…
– Ha! Widziałeś, że babcia ma wąsy i mi nie wierzyłeś! To teraz masz dowód, że babcia to samiec!
– Panie doktorze, chyba jestem bardzo chory, bo zjadłem kurczaka a odbiło mi się jajami.
– Rzeczywiście, coś z panem nie bardzo, bo powinno się panu odbić gardłem….
Miłego
Ciepło, nie mam słońca jeszcze, czuć już sierpień i to bardzo
Kawa
Zbyszku, ja też tak , jak Gienia nie lubię , bo można w coś wdepnąć
Pięknego dnia życzę
..
Sanatorium, kawiarnia na uzdrowiskowym deptaku.
– Panie Romanie! Niech mi pan powie: czy kobieta po pięćdziesiątce może jeszcze się podobać?
– Naturalnie, pani Regino. A po dwóch jeszcze bardziej.
Matka z synem nerwowo biega po plaży.
– Michałku, proszę cię, przypomnij sobie, gdzie zakopałeś ojca, bo inaczej spóźnimy się na obiad…
W autobusie starszy pan narzeka:
– Co za czasy, co za ludzie, co za maniery!
– Ale o co panu chodzi, przecież pan siedzi?
– Ja – tak, ale moja żona cały czas stoi…
Kochane wnuczęta pytają babcię:
– Babuniu, powiedz nam, czy ty możesz mieć dzieci?
– Nie, słoneczka, nie mogę…
– Ha! Widziałeś, że babcia ma wąsy i mi nie wierzyłeś! To teraz masz dowód, że babcia to samiec!
– Panie doktorze, chyba jestem bardzo chory, bo zjadłem kurczaka a odbiło mi się jajami.
– Rzeczywiście, coś z panem nie bardzo, bo powinno się panu odbić gardłem….
Miłego