Strona 204 z 255

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 06 gru 2020 10:25
autor: RudaAndzia
O choróbskach to już nawet w "Czterdziestolatku" było ;) 8-) :P :

https://youtu.be/H1GRZKiUVf0

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 06 gru 2020 11:18
autor: forumowicz
Darek,przeczytaj sobie ulotkę o szczepionce na Covid :)

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 06 gru 2020 17:13
autor: bardzyk2
Nie czytałam :(

Ale nie czytałam również ulotki do szczepionki na tężca, gruźlicę, Polio itd, bo szczepili w przychodni i ulotek nie pokazywali :twisted: . Przeczytam ulotkę Vaxigrip, bo gdzieś mam. Ale teraz, z ciekawości, przeczytałam ulotkę moich tabletek na arytmię :shock: , które zażywam 2x dziennie od kilkunastu lat.
O matko :o , strach się bać :evil:

Pozdrawiam

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 06 gru 2020 17:56
autor: dani888
Bardzyku :serce: a ja przeczytałam ale pewnie wszystkiego nie zapamiętałam , poza tym na dzień dzisiejszy wara ode mnie z tą szczepionką :evil: i z lekami na które mam alergię .
To nie do Ciebie moja miła , to tak ogólnie ...do rządzących ;) .
Na grypę też nie szczepiłam się nigdy , raz miałam tzw. blokadę , myślałam , że umrę .

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 06 gru 2020 18:05
autor: ewasz
Dani, to tak jak i ja. Muszę żyć patrząc na ręce lekarzom by mi czegoś na co jestem uczulona nie przepisali. Mam paszport lekowy z bardzo małym spektrum leków, które mogą mi zaaplikować.

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 06 gru 2020 18:13
autor: zbigniew165
Dani kiedyś jak się szło przymusowo do wojska, do dostawaliśmy na wstępie zastrzyk, który nazywaliśmy "delbetą".
Nikt nie wnikał co to było, kto to produkował, ale wszyscy byli zdrowi i mało kto się na poligonie śpiąc zimą w namiocie przeziębił. Muszę dodać, że dawka była nie taka jak teraz przeciwko grypie. Strzykawka szklana, gruba igła i spora dawka tego specyfiku, bo później ręka bolała.
Fakt, że później wychodziły jakieś syfy na twarzy od tej "delbety".
Nie było też możliwości odmowy pobrania tego zastrzyku, a stało się całą kompanią w kolejce, żeby go dostać oczywiście przymusowo.
Teraz jest luksus, że nie są obowiązkowe takie szczepienia, ale za takie jak na grypę trzeba jeszcze zapłacić. :roll:

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 06 gru 2020 18:38
autor: dani888
Jak ja Cię rozumiem Ewuś , mnie lekarze też nie wiedzą czym mają leczyć bo na większość różnych specyfików jestem uczulona :( . Oni boją się a i ja też , niestety zwłaszcza teraz gdy pandemia bo pogotowie może nie zdążyć na czas .

Zbyszku , ja pamiętam tzw. delbety w zastrzykach z czasów liceum . Miałam zapalenie płuc i musiałam przyjąć serię , z przychodni ledwo wracałam , ból okropny , nogę odbierało - musiałam trzymać się płotu ale.....pomogło :lol: :lol: .
Owszem , miałam serię szczepionki doustnej na podniesienie odporności , bodajże Rybomulin . Ale to było w saszetkach , doustnie i w różnych odstępach czasu . Fakt , po tej dawce nie chorowałam chyba przez dwa lata . Boję się wszelkich nowości i koniec , najlepiej jest (było)testować lek będąc w szpitalu .
P.s. w wojsku dawali brom ? ;) ;)

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 06 gru 2020 18:42
autor: zbigniew165
Dani dawali brom najczęściej do kawy oczywiście zbożowej i podobno do zup. Ale że do kawy, to na 100%, bo wtedy żołnierze poborowi obsługiwali kuchnię w wojsku i dlatego wszyscy o tym wiedzieli. :)

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 06 gru 2020 19:04
autor: dani888
Zbyszku , do kawy zbożowej na bank dodawali , mój chłopak był wtedy w wojsku i jak przyjeżdżał to opowiadał :lol: :lol: . Pamiętam , żeby chłopcy nie chodzili na ,,dziewczynki " .
Ale zaraz ktoś mi da popalić , że piszę nie na temat :P :D .
Wracając do koronawirusa , jak ludzie zaszczepią się i będzie ok i jeśli mój lekarz zezwoli to może i ja zdecyduję się . Ale na pewno nie wystąpię przed szereg :) .

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 06 gru 2020 21:42
autor: dani888
Miałam już dziś nic nie pisać ale wróciłam . Kolega z pracy , lat 55 nie żyje , zabił go COVID - 19 :shock: :evil: :cry: .
Znajomej stryj , miał 97 lat , zmarł w domu , zgłosili do lekarza aby wystawił akt zgonu .
Po może godzinie lekarz dzwoni i pyta czy może w akcie zgonu wpisać COVID - 19 . Rodzina zmarłego postawiła veto . Przyjechał i znów zadał nachalnie te samo pytanie , rodzina odmówiła bo stryj zmarł w domu , nie miał stwierdzonego koronawirusa i chcą go pochować godnie .
Daje to do myślenia , prawda ? Po jaką cholerę (przepraszam) lekarzowi stwierdzenie , że był to COVID ?
Chodzi o kasę ? W każdym bądź razie rodzina nie zezwoliła na takie oszustwo i staruszek był pochowany jak należy... Co o tym mamy myśleć jako społeczeństwo naszego kraju ?