Ha, ha, ha, to Ty uważaj.
https://www.youtube.com/watch?v=WB4YAoOjEbE&t=2s
Mam już po kokardy wizyt lekarskich ostatnio.

Powinnam jutro rano iść na badania do laboratorium, ale nie mam siły. Musi to poczekać, nie pali się. Za to mam jutro umówioną konsultację telefoniczną i obawiam się, że skierowanie do chirurga będzie użyte.

Tak mi bokiem wyszło sprzątanie.

Zakułam się w palec przy paznokciu, nie chciało się zagoić, po wdrożeniu farmakoterapii jest lepiej, ale dzikie mięso jest i wciąż bolesne.

Chodzenie po lekarzach, gdy człowiek pracuje i nie może sobie wyskoczyć w czasie pracy, jest mało przyjemne i wręcz męczące. To sobie ponarzekałam, uff!
