Dzień dobry kochani Szaleńcy
+8 a będzie +11 i deszczowo, no cóż, to chyba jednak jesień
Dusiu

ty moje, gdzie żeś ty była jak cię nie było

Bardzo się cieszę że odnalazłaś drogę do "szaleństw" i już nas nie opuścisz
U mnie ze zdrowiem nie najlepiej, po ataku nerki miałem kilka dni spokoju, już myślałem że to koniec bólu, ale nie, zonk, wczoraj dolegliwości wróciły. Koniecznie muszę odwiedzić urologa albo nefrologa, zobaczymy który jest bliżej dostępny
Zapraszam na kawę i humor
Mąż do żony:
– Kochanie jak przyjdą goście i będziesz podawała na stół to prosię które upiekłem, to pamiętaj, żeby włożyć za ucho pietruszkę, a do pyska jabłko.
– Dobrze, ale nie uważasz, że będę głupio wyglądała?
Wpada facet do księgarni i sapiąc, pyta sprzedawcę:
– Czy to pan sprzedawał wczoraj mojej żonie książkę kucharską?
– Ja, a co się stało?
– Zaraz pan się dowie! Zabieram Pana do mnie na obiad!
Pięknego i miłego dnia i całego tygodnia życzę Wam kochani Szaleńcy
