Strona 208 z 590

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 15 lut 2017 09:31
autor: Bogutka5
przyjdzie i dla nas czas ............... "na walizki" .......... na pewno przyjdzie
Bogutka

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 15 lut 2017 18:37
autor: JerzyP
Witam Kochani walentynkowo, koleżanka dostała przydział od 20 kwietnia do Kudowy do sanatorium Zacisze.Ktoś coś wie na temat tego sanatorium?


Liso, nie zazdroszczę Twojej Koleżance pobytu w Zaciszu. Byłem tam w maju 2015 r. To nie jest sanatorium tylko hotel i to najwyżej dwugwiazdkowy. Duże wysokie pokoje czteroosobowe, wysłużone wersalki i podniszczone ciasne szafy. Przy pokojach łazienki bez ręczników, ewentualnie wykupienie za bodajże 6 zł. Telewizor mały i 80 zł za turnus. Inny jest na piętrze w saloniku. Pokoje dwuosobowe tylko dla małżeństw. Ponieważ jest mało takich pokoi, zdarza się, że małżeństwa są rozdzielane, panie do pań w czwórce, panowie do panów. Najgorsze jest położenie tego "sanatorium" na wzgórzu. Ponieważ na miejscu nie ma żadnych zabiegów, trzeba spacerować na nie do Domu Zdrojowego, "Polonii", "Zameczku", a nawet "Kogi II" lub na basen do "Jagusi". Po dwóch tygodniach ma się porządnie w nogach od wychodzenie pod górę co najmniej trzy razy dziennie. Plusem dodatnim, jak mawia klasyk, jest wspaniały park, wiele miejsc do spacerów i piękna kawiarnia "Sissi" z czwartkowymi koncertami. Jest też sporo miejsc z tańcami. Jedną z atrakcji jest blisko do Czech, nawet jeździ tam autobus kilka razy dziennie. Piękna miejscowość uzdrowiskowa tylko dla niej warto tam jechać, ale absolutnie nie do Zacisza, odradzam :( :o

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 15 lut 2017 20:14
autor: Lisa
JerzyP pisze:Witam Kochani walentynkowo, koleżanka dostała przydział od 20 kwietnia do Kudowy do sanatorium Zacisze.Ktoś coś wie na temat tego sanatorium?


Liso, nie zazdroszczę Twojej Koleżance pobytu w Zaciszu. Byłem tam w maju 2015 r. To nie jest sanatorium tylko hotel i to najwyżej dwugwiazdkowy. Duże wysokie pokoje czteroosobowe, wysłużone wersalki i podniszczone ciasne szafy. Przy pokojach łazienki bez ręczników, ewentualnie wykupienie za bodajże 6 zł. Telewizor mały i 80 zł za turnus. Inny jest na piętrze w saloniku. Pokoje dwuosobowe tylko dla małżeństw. Ponieważ jest mało takich pokoi, zdarza się, że małżeństwa są rozdzielane, panie do pań w czwórce, panowie do panów. Najgorsze jest położenie tego "sanatorium" na wzgórzu. Ponieważ na miejscu nie ma żadnych zabiegów, trzeba spacerować na nie do Domu Zdrojowego, "Polonii", "Zameczku", a nawet "Kogi II" lub na basen do "Jagusi". Po dwóch tygodniach ma się porządnie w nogach od wychodzenie pod górę co najmniej trzy razy dziennie. Plusem dodatnim, jak mawia klasyk, jest wspaniały park, wiele miejsc do spacerów i piękna kawiarnia "Sissi" z czwartkowymi koncertami. Jest też sporo miejsc z tańcami. Jedną z atrakcji jest blisko do Czech, nawet jeździ tam autobus kilka razy dziennie. Piękna miejscowość uzdrowiskowa tylko dla niej warto tam jechać, ale absolutnie nie do Zacisza, odradzam :( :o
Dobry wieczór Jerzy, bardzo Ci dziękuję za tę wyczerpującą odpowiedź.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 16 lut 2017 19:43
autor: Lisa
Dobry wieczór, ja właściwie mogę i tu zawitać, bo chociaż czekam na przydział NFZ, to mam przecież skierowanie z ZUS do Gołdapi 13 kwietnia.Mam wrażenie, że jeszcze 2 miesiące czekania to bardzo długo, chociaż w sumie zaczynałam od 5, a więc ponad połowa za mną.Radosnego wieczoru życzę:)

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 17 lut 2017 12:00
autor: Martinka
Lisa pisze:Dobry wieczór, ja właściwie mogę i tu zawitać, bo chociaż czekam na przydział NFZ, to mam przecież skierowanie z ZUS do Gołdapi 13 kwietnia.Mam wrażenie, że jeszcze 2 miesiące czekania to bardzo długo, chociaż w sumie zaczynałam od 5, a więc ponad połowa za mną.Radosnego wieczoru życzę:)
Liso :kwiat:
Ty lepiej weź sobie karteczkę i notuj, co tobie będzie potrzebne. Potem, żebyś nie obudziła się z palcem w noc...ku. :lol: :lol: .
Dobrze zaplanowana i spakowana torba, to największe wyzwanie.
A tak w ogóle, to nie masz za dużo czasu. :D Sprężaj się. :lol:
Udanych zabiegów i Pozdrawiam. :kwiat:

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 17 lut 2017 20:48
autor: Lisa
Martinka pisze:
Lisa pisze:Dobry wieczór, ja właściwie mogę i tu zawitać, bo chociaż czekam na przydział NFZ, to mam przecież skierowanie z ZUS do Gołdapi 13 kwietnia.Mam wrażenie, że jeszcze 2 miesiące czekania to bardzo długo, chociaż w sumie zaczynałam od 5, a więc ponad połowa za mną.Radosnego wieczoru życzę:)
Liso :kwiat:
Ty lepiej weź sobie karteczkę i notuj, co tobie będzie potrzebne. Potem, żebyś nie obudziła się z palcem w noc...ku. :lol: :lol: .
Dobrze zaplanowana i spakowana torba, to największe wyzwanie.
A tak w ogóle, to nie masz za dużo czasu. :D Sprężaj się. :lol:
Udanych zabiegów i Pozdrawiam. :kwiat:
Cześć Martinka, cześć wszyscy oczekujący ze skierowaniem, ja skupiam się na razie jedynie na sposobie zdobycia jednoosobowego pokoju, na walizkę przyjdzie czas 12 kwietnia, bo 13 wyjeżdżam, i tak nie uniknę ręcznego prania, może coś dokupię na miejscu, żeby było lżej, dzięki za zainteresowanie i troskę :)Martinko, tak czy siak, czekamy dalej z NFZ :) :kwiat:

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 21 lut 2017 22:40
autor: Lisa
Dobry wieczór, tak sobie czekam i tylko na razie czytam o celu mojego wyjazdu, czyli o Witalu w Gołdapi, pokój jednoosobowy nie dla mnie, co jeszcze nie dla mnie ?:)

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 25 lut 2017 20:02
autor: aniag
Lisa z jedynkami to jest problem wielki ,ale uwazam ze dwojeczki sa bardzo fajne ,zawsze to milo jest z kims pogadac

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 26 lut 2017 00:06
autor: Lisa
Dobry wieczór, jadę na kręgosłup, a wrócę z depresją :)

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 26 lut 2017 03:20
autor: madzia
Witam . Zawitałam do Was,bo też mam już termin wyjazdu. Jadę w kwietniu do Iwonicza. Miło mi czytać wasze wpisy. Pozdrawiam