Strona 209 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 mar 2014 07:14
autor: Sloneczko
Mówi wnuk do dziadka:
- Kiedyś, to mieliście źle. Nie było internetu, komórek, czatu ani gadu-gadu... Jak ty w ogóle babcię poznałeś?
- No jak nie było? Wszystko to było - odpowiada dziadek.
- Ale jak to?
- No przecież, babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły to stałem na czatach,
wychodziłem i z babcią gadu-gadu, a jakby nie komórka to i ciebie i twojego ojca na świecie by nie było. :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 mar 2014 07:18
autor: malgorzatas
Co mężczyzna ma wspólnego z butelką piwa?
Oboje są puści od szyjki w górę.

Jaka jest różnica pomiędzy żoną a kochanką?
40 Kilo.

Jaka jest różnica pomiędzy mężem a kochankiem?
40 Minut.

Co powinno się podarować mężczyźnie, który wszystko ma ?
Kobietę, która mu wytłumaczy jak to wszystko działa.

Jaki tytuł nosi najcieńsza książka świata ?
Co mężczyźni wiedzą o kobietach ? ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 mar 2014 07:30
autor: malgorzatas
Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce. Z logiką normalną
dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi do żony i pyta:
- Gdzie piła?
Żona wystraszona odpowiada:
- U sąsiada.
- A dlaczego dała sąsiadowi?
Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:
- Dała, bo piła... ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 mar 2014 08:00
autor: deremi
Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu, zamawia drinka i gdy pije to małpka zaczyna skakać po całym barze. Podkrada oliwki z baru i je zjada. Następnie bierze pokrojone cytryny i je pałaszuje. Potem wskakuje na stół bilardowy bierze jedną bilę i ku zdumieniu wszystkich jakoś ją połyka. Barman krzyczy do faceta:- Widział pan co zrobiła pańska małpa?!
- Nie, co?
- Właśnie zjadła jedna bilę z mojego stołu bilardowego!
- Tiaa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku, łajdaczka. Przepraszam, zapłacę za wszystko. Gościu kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką. Dwa tygodnie później znowu przychodzi do tego samego baru, z małpką na ramieniu, zamawia drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze. Kiedy kończy drinka, małpka znajduje wisienkę na talerzyku. Bierze ją, wsadza sobie w tyłek, wyjmuje, a następnie zjada.
Barman jest wyraźnie zdegustowany:
- Widział pan co zrobiła tym razem?!
- Nie, co?
- Hmm, wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek po czym zjadła!
- Tiaa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku... ale odkąd
połknęła bilę, najpierw wszystko mierzy!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 mar 2014 18:10
autor: malgorzatas
Żona szykująca się na wyjazd do sanatorium pakuje do walizki suknie, garsonki i pantofelki, a małżonek tylko spogląda kątem oka. Po zamknięciu walizki wyskoczyła jeszcze do sklepiku za rogiem, a małyżonek w tym czasie wypakował wszystkie stroje i zamknął w walizce starą fufajkę i gumofilce.
Po tygodni, żona pisze z sanatorium :

- Drogi Mężu, panie, które mają stroje wieczorowe, chodzą na koncerty i odczyty. Panie, które mają stroje sportowe, uczestniczą w pieszych wycieczkach i w spacerach w parku, a mnie w tej fufajce i w gumofilcach to tylko pijane chłopy po krzakach ciągają.. :lol: :lol: :lol: .

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 mar 2014 18:24
autor: malgorzatas
Po przeszło czterdziestu latach pracy w zawodzie listonosza przyszedł czas na emeryturę. Okoliczni mieszkańcy, każdy na swój sposób, postanawiają podziękować mężczyźnie za wieloletnią pracę.
Kiedy przychodzi do pierwszego domu, otrzymuje czek na sto złotych. W kolejnym domu dostaje pudełko kubańskich cygar, w trzecim - butelkę drogiej whisky. Kiedy dochodzi do czwartego domu, drzwi otwiera piękna, skąpo odziana blondynka. Zaprasza go do środka, zaciąga do sypialni i tam uprawiają seks przez godzinę.
Potem kobieta przygotowuje
królewski posiłek, a na koniec podaje kawę z banknotem dziesięciozłotowym pod filiżanką.
Zaciekawiony listonosz pyta blondynkę:
- To, co pani dla mnie zrobiła, było wspaniale, ale, po co ta dycha?
Kobieta wyjaśnia mu:
- Zastanawialiśmy się z mężem, jaką niespodziankę panu zrobić w ostatnim dniu pracy i mąż powiedział: ,,Pieprz go... I daj mu dychę". No, a posiłek wymyśliłam sama . ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 mar 2014 20:21
autor: jawa 53
Koleżanka do koleżanki:
-Nie mogę nauczyć męża porządku !
-A co on takiego robi ?
-Za każdym razem chowa portfel w inne miejsce.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 mar 2014 20:40
autor: jawa 53
Kanar do pijaka jadącego autobusem:
-Bilet proszę !
-Nieee mamm !
-To płaci pan mandat !
-Nieee maaam pieeeniędzy !
-A na wódkę pan miał ?
-Kooolega mnie ugooościł !
-A na podróż to już nie dał ? z sarkazmem pyta kanar.
Na to pijak wyciągając flaszkę zza pazuchy mówi :
-Jak to nie dał !!!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 mar 2014 20:50
autor: biedroneczka
Dwie kobiety, tzw. "damulki", "paniusie", jadą taksówką.
- Wiesz na jakim przyjęciu ostatnio byłam? - zaczyna jedna. - To nie było przyjęcie, tylko jakaś dzicz! Wyobraź sobie, że do befsztyku podali noże do ryb!
- To jeszcze nic! Gdy byłam w jednej restauracji, to nalali mi szampana w kieliszek od wina!
- Przepraszam bardzo - wtrąca się taksówkarz. - Mam nadzieję, że wielmożne panie mi wybaczą, że ja tak do pań tyłem siedzę.
;) :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 04 mar 2014 08:18
autor: deremi
Skoki spadochronowe w jednostce wojskowej. Porucznik mówi do szeregowego Fąfary:
-Szeregowy Fąfara to jest spadochron. Kiedy wyskoczycie z samolotu to pociągnijcie za tą linkę, wtedy otworzy się spadochron. Jeśli spadochron się nie otworzy to pociągnijcie za drugą linkę. Jeśli to nie podziała to pociągnijcie za trzeci linkę. A jeśli to nie podziała to macie w kieszeni instrukcję obsługi.
Fąfara wyskoczył z samolotu i chce otworzyć spadochron. Pociąga za pierwszą linkę i nic, pociąga za drugą linkę i nic, pociąga za trzecią linkę i nic. Wyjmuje instrukcję obsługi i czyta:
-Ojcze nasz któryś jest w niebie...