Dzień dobry kochani Szaleńcy
Dziś 1 na plusie i czarno, ale słyszę że wiaterek sobie poczyna
Mój wyjazd będzie gdzieś około lipca - sierpnia, czyli tak jak chciałem, ale jak będzie to się okaże.
Wyjazd komercyjny pokazał mi całkiem inne oblicze życia sanatoryjnego. Tak jak kuracjusze z ZUS czy z NFZ się integrują i zawiązują jakieś przyjaźnie, to ci komercyjni wprost przeciwnie każdy sobie, a jak już to tylko na chwilkę i spadaj.
Sam pobyt, no nie powiem nic złego, był udany - jeśli chodzi o stronę leczniczą, natomiast towarzysko była to porażka.
Zapraszam na poranną kawę i humor
- Wpadłbyś do nas któregoś dnia. - Marian zaprasza kolegę. - Mamy nowego psa.
- A czy on gryzie?
- Właśnie chcemy to sprawdzić.
Trzej przyjaciele zginęli w wypadku samochodowym i zostali wysłani do nieba na próbę. Aby móc tam zostać, musieli odpowiedzieć na pytanie:
- Co byś chciał usłyszeć od bliskich leżąc w trumnie?
Pierwszy odpowiada:
- Ja chciałbym usłyszeć jaki był ze mnie dobry doktor, mąż, ojciec i przyjaciel.
- Ja to bym chciał, aby mówiono o mnie, że byłem dobrym nauczycielem, ojcem, mężem i przyjacielem - mówi drugi.
Na to trzeci:
- A ja to chciałbym, aby ktoś powiedział - patrzcie on się jeszcze rusza.
Miłego i słonecznego dnia życzę Wam kochani Szaleńcy
