Dzień dobry moi kochani Szaleńcy
-7 i cały czas mrozi. Wczoraj w najcieplejszej porze dnia było -4, mówię Wam, prawie lato
Cieszę się tylko z tego ze nie sypie jak na południu kraju.
Chleby napieczone i leżakują sobie w zamrażarce, a teraz czas na "białą". Dziś jadę kupić mięso, muszę je zmielić na różnych sitach, doprawić i odstawić do jutra. Jutro nadziewanie w osłonki i zaś do zamrażarki
Zapraszam na poranną kawę z humorem
Nowa wychowawczyni jest zdziwiona, że na obozie piętnastolatków,
grupę dziewcząt od grupy chłopców rozdziela pięćdziesięciometrowy staw.
- Proszę zaufać memu wieloletniemu doświadczeniu. - mówi kierownik obozu
- Dzięki temu pod koniec wakacji wszyscy umieją pływać.
- A my mamy w domu wszystko! - chwali się koleżankom mała Ala.
- Skąd wiesz?
- Bo jak tata przywiózł z delegacji gitarę, to mama powiedziała że tylko tego brakowało.
Kochani moi Szaleni ludzie, serdecznie Was pozdrawiam i życzę Wam ciepełka i dnia miłego okraszonego słonkiem
