Dzień dobry kochani Szaleńcy
Środa, -4, mgła a co dalej to się zobaczy.
Pani doktor powiedziała mi że NFZ zwróci do niej mój wniosek za miesiąc, czyli w styczniu. Więc wyjazd odbyłby się wrzesień, październik.
Zobaczymy, bo jak wyjdzie listopad albo, nie daj boże, grudzień to po prostu zrezygnuję.
I tym optymistycznym akcentem, zapraszam Was na poranną kawę z humorem.
– Julia, muszę ci coś wyznać… jestem kochanką twego męża.
– O masz Moniczko, nikomu nie można dziś ufać! A mój mąż twierdzi, że wszystkie jego kochanki są młode i piękne!
– Kochanie, w lodowce był serniczek. Gdzie jest?
– Zjadłam jeden kawałeczek.
– Ok. A gdzie reszta?
– Nie kroiłam…
Miłego dnia życzę Wam kochani Szaleńcy a słonka w sercu bo na niebie nie zapowiadają
