Udało się przestawić rehabilitację,więc wiele się nie zastanawiałam.
Teraz ogarnęło mnie szaleństwo ,mam dobę aby się przygotować do wyjazdu.
Jeszcze takiej sytuacji w swoim życiu nie miałam,aby aż taki spontan był.
Muszę parę spraw ogarnąć.
Jestem tak podekscytowana,że normalnie nic mi nie idzie,wszystko leci mi z rąk.
Nie wiem jeszcze czym pojadę,zdecyduję jutro.
Jedzie pociąg i 3 autobusy.
Jutro zapewne nie będę miała czasu aby wejść na NS,ale odezwę się do was jak już będę na miejscu.
Pozdrawiam


