Załucki pisał też o kobietach, np:
Wszystkowiedżmy
Są ludzie i ludzie -
rzecz ogólnie znana,
ale jest, proszę państwa,
jeszcze trzecia odmiana:
wielbicielki artystów...
Im nic nie udaremni
zgłębiania
cudzych
prywatnych
tajemnic...
Panie - wiedzące wszystko!
W skrócie: w s z y s t k o w i e d ź m y.
Nie ma ich pośród państwa?
Nie ma?...
No, to jedźmy!
Byłem raz na koncercie -
jako zwykły widz.
Siedziałem koło pani,
która w Grójcu mieszka.
O swoich koleżankach
nie wiedziałem nic -
dziś już wiem o nich wszystko!
Także - o koleżkach.
Pani była rozmowna,
życzliwa i szczera:
- Spójrz pan na tę śpiewaczkę!
Jak tę buzię otwiera...
Ona wcale nie śpiewa,
ona ucho ma z drzewa.
Za nią stoi taki stary,
gruby Plejbek...
I on śpiewa!
Prywatnie z tym Plejbekiem
także się spotyka.
Tak - w żyłach krew nie woda...
Wiem od hydraulika.
Ładna? ... To co, że ładna?
Nie zazdroszczę dziewczynie.
Dla mnie, proszę pana,
bogi były łaskawsze...
Uroda! Cóż - uroda?
Uroda przeminie!
A brzydota zostanie na zawsze!
Czy ją łączy coś z pianistą?
Tak panu mówiono?
Ależ skąd - nic nie łączy:
już jest jego żoną.
Więc go zdradza oczywiście.
On ją też - i owszem.
On co prawda rzadziej,
ale za to z "Mazowszem"!
O, tamta - widzisz pan! - porządna!
Uczciwa, bez zmazy...
Sztuce się oddała!
I to tylko dwa razy.
Swoje dziecko wychowuje
pośród samych dziewczynek...
Taka skromna, proszę pana:
nie poznała, że synek.
Tylko chora, biedactwo,
na wątrobę i nerki -
w telewizji już jej nie dają,
nigdy, nawet w Kobrze...
Musieli wciąż przepraszać przez nią.
Za usterki.
Na łączach coś z nią niedobrze.
Nie pomaga, kiedy nawet
kontrast się wyostrzy:
taka blada, że ją widać
tylko do Bydgoszczy!
Za to ta -
spójrz pan -
buzia różowa i gładka.
Operacja plastyczna, proszę pana!
Z pośladka.
Tam ma teraz te zmarszczki,
które miała na twarzy.
I nie może się -
biedactwo! -
pokazać na plaży.
Oj, nie ma w moim sercu
zazdrości ni zawiści -
mają swoje dramaty,
proszę pana, artyści!
O Załuckim pan słyszał?
Tragedia ponura...
Żal mi go,
choć to kawał hulaki i lenia.
Wszystko mu, proszę pana,
wycięła cenzura -
i to
bez żadnego znieczulenia!
Dziś po parkach grasuje
odmieniony paskudnie
jako
Wampir Pragi-Południe.
W ręku kopia, proszę pana,
w zębach oryginał,
twarz cała posiekana!
Zawsze się zacinał...
Widzicie, drodzy państwo:
nam nie wznoszą pomników,
bo czymże jesteśmy?
Rozrywką dla mas.
Krajową -
nie znamy wszak
obcych języków...
Obce języki
Znają za to nas.
Gorąco polecam posłuchać w wykonaniu autora.
Trzeba wyszukać tytuł utworu (Wszystkowiedźmy) i kliknąć:
http://zalucki.net/nagrania/marian-zalu ... oryginalne