Strona 218 z 717

Dobry żart - na serio ...

: 12 mar 2014 19:44
autor: jacky6
malgorzatas pisze:
Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem, drinkiem, wysokoprocentowym alkoholem i chipsami w ręku,

z dużą ilością seksu i do wieczności dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem:

Było warto!!!!! Cóż to była za wspaniała podróż!!!!! :kwiat: :kwiat:
Ciągle powtarzam swojej ( lepszej ) połówce - czy to ma sens zjawić się u św. Piotra na trzeźwo ?

:lol: :lol: :P :P

:mrgreen: ... :ugeek:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 mar 2014 06:45
autor: deremi
Czterech mężczyzn - inżynier, chemik, księgowy oraz pracownik administracji państwowej spierało się, czyj pies jest najmądrzejszy...
Inżynier zawołał do swojego psa:
- Pi, pokaz co umiesz !!
Pies momentalnie wskoczył na biurko, wziął ołówek, narysował idealne kolo, kwadrat i trójkąt...
Księgowy zawołał swojego:
- Bilans! Wiesz co masz robić !!
Bilans pobiegł do kuchni, przyniósł 12 ciastek, po czym podzielił je na cztery równe kupki.
Chemik tylko spojrzał i zawołał:
- Probówka ! Do roboty !!
Suczka podbiegła do lodówki, wyciągnęła karton z mlekiem, po czym nalał dokładnie 180 ml do szklanki bez rozlania kropelki...
Wszyscy spojrzeli na pracownika administracji państwowej i spytali:
- A co potrafi Twój pies ??
Mężczyzna spokojnie powiedział do swojego pieska:
- Przerwa Śniadaniowa!! Do dzielą !!
Pies natychmiast zjadł ciasteczka, wypił mleko, narobił na papier, przeleciał pozostałe trzy psy, po czym zaczął narzekać, ze zwichnął sobie podczas tego kręgosłup, wypełnił wniosek o odszkodowanie za prace w szkodliwych warunkach i poszedł na chorobowe...

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 mar 2014 18:39
autor: malgorzatas
Lekarz wypisując chorego po operacji udziela mu rad:
- Nie palić, nie pić pod żadnym pozorem, co najmniej osiem godzin snu
dziennie.
- A co z seksem?
- Tylko z żoną, bo wszelkie podniecenie mogłob y pana zabić! :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 mar 2014 18:46
autor: anusia153

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 mar 2014 20:50
autor: Iron

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 mar 2014 06:50
autor: deremi
- Halszka, spotykam się z dwoma facetami i nie wiem, którego wybrać.
- A co ci rozum podpowiada?
- Że jak się mąż dowie, to za*ebie nas wszystkich!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 mar 2014 06:50
autor: zorro
Przychodzi dziewczyna do ginekologa i mówi:
Panie doktorze, taka trochę głupia sprawa... opalałam się na łące... w stroju Ewy... no i... żabka mi wskoczyła... no...tam... to znaczy tu...
Mógłby pan doktor ją wyjąć? bo łaskocze i tak mało przyjemnie jest...
Lekarz przystępuje do oględzin, próbuje... próbuje... ale nie daje rady.
Panienko, będzie potrzebny poważniejszy zabieg bo żabka się rusza, skacze sobie i nie mogę jej wyjąć... mówi lekarz.
Jaki zabieg... panie doktorze, jaki zabieg? nie zgadzam się, mówi dziewczyna...
Zrobimy inaczej, mówi dziewczyna, w sobotę jest dyskoteka i chłopaki ją na pewno zatłuką... przyjdę pojutrze..., nie będzie się ruszała :!:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 mar 2014 07:28
autor: krzysztof100
W pewnym sanatorium odbywa się wieczorek zapoznawczy, do pięknej pani podchodzi niezbyt przystojny pan i mówi choć napijemy się koniaku, pani chcąc się pozbyć natręta energicznie mówi odwal się, ja mam męża wiec pan mówi a ja mam piękna wille, apartament w centrum miasta, kilka samochodów i dużo kasy, wtedy pani nagle się rozplakala,czemu plączesz pyta pan, bo właśnie maź mnie zostawił.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 mar 2014 11:30
autor: andrzej1955
A pro po planowania w innym wątku-spotyka się 2 Gazdów w Zakopanem i gadają o różnych sprawach, w pewnym momencie jeden pyta drugiego,a cóż Wy tak szeroko nogi rozstawiacie jak idziecie :?: A wicie wszyćko bez to planowanie :!: ,jak to przez planowanie :?: A bo planowołem se piernąć a sie ...zesrołem :o :o :o

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 mar 2014 17:49
autor: forumowicz
Nasz kochany ZUS :evil: :evil: :lol:

- Hm, proszę Pana, w tej deklaracji

W kodzie pocztowym nie mamy spacji.
- Skąd ja mam wiedzieć, gdzie wstawić kreskę?
- Musi wypełnić Pan raz jeszcze.

Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.

- A tutaj, o, w słowie "składkę"
Ogonek wyszedł poza kratkę.
Mamy komputer (mądra maszyna),
Tego ogonka nie przetrzyma.
Był tu przedwczoraj taki klient,
Wstawił ogonek, a za chwilę
Komputer wysiadł
I do dzisiaj
Znaleźć nie można trzech milionów.
I komu to potrzebne, komu?

Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.

- O, tu jest błąd! Fundusz wypadkowy
Mamy od wczoraj całkiem nowy.
Wzrosło o dwa przecinek trzy.
Musi Pan zmienić, przykro mi.

- Lecz kiedy byłem tu poprzednio
Wisiała kartka, tam, przede mną,
że wypadkowy po staremu
a teraz zmiana, no i czemu?

- Kartka na ścianie, że tak powiem,
jest dokumentem nieurzędowym.
A składka wzrosła, to jest fakt.
Musi Pan zmienić, nie, czy tak?

Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.

Po wypełnieniu sześciokrotnym
postanowiłem być bezrobotny