Witajcie kochani Szaleńcy
No i wróciła ta nierządnica - Goła Lodzia.
Leży sobie i się śmieje bo ten się wyp...li, tamten wyj...bie i każdy sam, normalnie rozpusta mówię wam.
-4 i mżawka - marznąca mżawka.
Dziś pieczenie chleba. Mam 6 chlebków do upieczenia, 3 żytnie i 3 pszenne, za chwilkę biorę się za robotę.
Zapraszam na poranną kawę i humor
Z poobijaną twarzą wpada Kowalski do biura.
- Co się stało?
- Wczoraj wyrwałem extra panienkę.
- ???
- Poszliśmy do knajpy, potem wprosiłem się do jej chaty. Patrzę na nią, a w niej wszystko mówi "Tak"! Jej oczy, oddech, piersi wszystko mówi "Tak"!
- To przecież świetnie!
- A potem przyszedł jej mąż i powiedział "Nie"...
Piękna osiemnastolatka szlocha rozpaczliwie na pogrzebie swojego siedemdziesięciopięcioletniego męża.
- Byliśmy bardzo szczęśliwym małżeństwem przez te ostatnie trzy miesiące - zwierza się przyjacielowi - W każdy niedzielny poranek kochaliśmy się w rytm kościelnych dzwonów -dziewczyna szlochając dodaje - Mój mąż żyłby dziś, gdyby wtedy pod naszym oknem nie przejeżdżał wóz strażacki.
Miłego dnia i całego weekendu życzę Wam moi kochani Szaleńcy
Acha, i nie "łamcie się"
