Strona 23 z 33

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 21 lut 2014 09:31
autor: margot
Cicho , bo zaraz kolejka się ustawi do spełniania tych marzeń , a ,,piorun" wie jakie inni mają - jak takie same to będą dzielić ;) :roll:

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 21 lut 2014 12:08
autor: malgorzatas
Jestem szczęśliwy bo otaczają mnie ludzie z którymi mogę dzielić się swoim szczęściem
A ja jestem szczęsliwa, bo mam mam moje niebo na ziemi i nie potrzebuje nic wiecej )) Nawet jak czasem idzie pod gorke, to zawsze trafie na jakiegos Aniola, ktory doda mi skrzydel )))
Mnie uszczęśliwiają najbardziej:
- zwierzęta
- drobniutkie rzeczy i gesty, które tak wiele czasami znaczą, a tak trudno się wielu osobom na nie zdobyć
- piękne momenty, których nie można zatrzymać
- mleczko w tubce i krówki
Poza tymi punktami oczywiście na każdym kroku zdarzają się chwile, kiedy ma się ochotę iść dalej w podskokach, mimo kilku wcześniejszych upadków

znalezione w necie...definicje roznych ludzi na slowo szczęscie :kwiat:

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 21 lut 2014 15:44
autor: malgorzatas
ZNALEZIONE W SIECI: "Dorastaliście w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych? Jak, do cholery, udało się wam przeżyć?! Samochody nie miały pasów bezpieczeństwa ani zagłówków, ani poduszek powietrznych! Na tylnym siedzeniu było wesoło, a nie niebezpiecznie. Łóżeczka i zabawki były kolorowe i z pewnością polakierowane lakierami ołowiowymi. Niebezpieczne były puszki, drzwi samochodów. Butelki od lekarstw i środków czyszczących nie były zabezpieczone. Można było jeździć na rowerze bez kasku. Szkoła trwała do południa, a obiad jadło się w domu. Niektórzy nie byli dobrzy w nauce i czasami musieli powtarzać rok. Nikogo nie wysyłano do psychologa. Nikt nie był hiperaktywny ani dyslektyczny. Po prostu powtarzał rok i to była jego szansa. Wodę piło się z węża ogrodowego lub innych źródeł, a nie ze sterylnych butelek PET. Wcinaliśmy słodycze i pączki, piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem i nie mieliśmy problemów z nadwagą, bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni. Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli i nikt z tego powodu nie umarł. Nie mieliśmy Playstation, Nintendo 64, X-Boxa, gier wideo, 99 kanałów w TV, DVD i wideo, Dolby Surround, komórek, komputerów ani chatroomów w internecie... lecz przyjaciół ! Mogliśmy wpadać do kolegów pieszo lub na rowerze, zapukać i zabrać ich na podwórko lub bawić się u nich, nie zastanawiając się, czy to wypada. Można się było bawić do upojenia, pod warunkiem powrotu do domu przed nocą. Nie było komórek... I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy! Nieprawdopodobne! Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie! Całkiem bez opieki! Jak to było możliwe? Graliśmy w piłę na jedną bramę, a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny, to się wypłakał i już. Nie był to koniec świata ani trauma. Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie, złamane kości, czasem wybite zęby, ale nigdy nie podawano nikogo z tego powodu do sądu! Nikt nie był winien, tylko my sami. Nie baliśmy się deszczu, śniegu ani mrozu. Nikt nie miał alergii na kurz, trawę ani na krowie mleko. Mieliśmy wolność i wolny czas, klęski, sukcesy i zadania. I uczyliśmy się dawać sobie radę! Pytanie za 100 punktów brzmi: Jak udało się nam przeżyć? A przede wszystkim: Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość? Też jesteś z tej generacji? Przypomnij sobie, jak było. Pewnie, można powiedzieć, że żyliśmy w nudzie, ale...przecież byliśmy szczęśliwi! Czyż nie? Miłego dnia." :kwiat:

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 22 lut 2014 09:42
autor: malgorzatas
Codzienność niesie ze sobą różne wydarzenia i doświadczenia, ale daje też powód do refleksji i zmusza aby podzielić się nią
z drugim człowiekiem....
tym co myślimy, jak rozumiemy pewne problemy, a jak radości-
bo to jest właśnie ta nasza codzienność. :kwiat:

Pozdrawiam Wszystkich :serce:

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 22 lut 2014 13:32
autor: Leon43
niestety nie wygrałem w Totka. ;) a tak liczyłem po cichu, w sumie niewielka strata bo całe 2 zł zrzutka z kolegą, trafiliśmy 2-kę. :? kto nie ma szczęścia w totka to może w czymś innym. To tak na pocieszenie, a poza tym dziś wyjeżdżam do sanatorium i to jest ten pierwszy krok aby realizować swoje plany.... a góry i latem i zima są piękne. Pozdrawiam wszystkich

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 22 lut 2014 16:19
autor: malgorzatas
wiersz z netu

Nic na to nie poradzę...

Kobiety w moim wieku
nie mają na rynku popytu,
choćbyś się nie wiem jak strać,
nie znajdzie się na nie zbytu...

Kiedyś od amatorów
trudno się było ogonić,
dziś mimo sprintu niezłego,
nie mogę żadnego dogonić.

Faceci stanu wolnego
wolą ganiać za tymi młodszymi,
a my, tak po sześćdziesiątce,
tylko zerkamy za nimi.

Czasem się jakiś trafi -
taki po osiemdziesiątce,
ale ja nie chcę pana onego -
choćby miał grube tysiące.

Pozbyłam się już złudzeń
na znalezienie nowej połówki
odpuszczę sobie słodkości
i zajrzę do lodówki.

Tam znajdę antidotum
na moje sercowe zgryzoty,
a że ciałka znowu przybędzie...
cóż trzeba też mieć jakieś kłopoty. :lol: :lol:

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 23 lut 2014 07:19
autor: eluunia
..............Dziś kochani mija rok pisania na NS :) :) ....to taki fajny kawałek czasu :) ...zaglądanie do Was to tak jakby otwieranie codziennie drzwi do domu po pracy :) Zalogowanie się było dobrą decyzją ...poznałam wspaniałe osoby ..że łzą w oku wspominam moje pierwsze spotkanie .Myślę ,czuję ,wiem że trafiłam na wspaniałych ludzi...dzięki Wam przeżywałam prawdziwe emocje ...prawdziwe uczucia ...dzieliliśmy się radościami ...smutkami ...czasem sobie radziliśmy i pomagamy ....wiem że różnie mówią o znajomościach z sieci ...ale ja trafiłam na super ludzi :serce: Chyba jestem szczęściarą :lol: :lol: Cieszę się bardzo że jesteście ...że piszecie ...że mnie znosicie i troszkę lubicie ...Dziękuję za Wasz uśmiech ...za słowo ...za gest ..za bezinteresowność ..za zrozumienie i czas który sobie poświęcamy :) Dziękuję z całego serca ...Ela :serce:

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 23 lut 2014 08:40
autor: krisss0070
Często się zastanawiam nad tym problemem, po mino że mogę powiedzieć, że jestem jeszcze względnie młoda :lol: :-) To nad czym się zastanawiam to to czy w życiu idę najwłaściwszą drogą. To co do tej pory zrobiłam w życiu było dobre? Czy zawsze wybierałam to co jest najważniejsze, najsłuszniejsze? Ile do tej pory czasu zmarnowałam na bzdury lub wręcz na rzeczy złe :twisted: czas biegnie coraz szybciej i nigdy sobie go nie dokupisz, za żadne pieniądze. Twój czas jest dokładnie policzony co do sekundy... :serce: Moje koncepcje na życie z reguły są niezmienne. Lubię stałość i zanim podejmę decyzję dobrze zastanowię się. :) ;) :kwiat:

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 23 lut 2014 09:11
autor: margot
Leon43 pisze:niestety nie wygrałem w Totka. ;) a tak liczyłem po cichu, w sumie niewielka strata bo całe 2 zł zrzutka z kolegą, trafiliśmy 2-kę. :? kto nie ma szczęścia w totka to może w czymś innym. To tak na pocieszenie, a poza tym dziś wyjeżdżam do sanatorium i to jest ten pierwszy krok aby realizować swoje plany.... a góry i latem i zima są piękne. Pozdrawiam wszystkich
Leon 43 pozostaje nam życzyć realizacji Twoich planów i skutecznej rehabilitacji ,która zdecydowanie w tym pomoże .
Miłego pobytu :)

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 23 lut 2014 10:46
autor: malgorzatas
Mily wieczor w gronie przyjacioł doda twojemu codziennemu zyciu odrobine świezosci. :kwiat:
której tak bardzo potrzebujesz :serce: