I z tym się całkowicie zgadzam.

Rzadka chwila, w kominie trzeba zapisać.
A inne stany osiągnięte na skróty, choć chwilowo mogą być wspaniałe, to konsekwencje mogą przenieść opłakane. Nie polecam żadnych środków w tym celu używać.
Szczypior w szklarni rośnie od dawna, mróz mu nie wadził.
Zaliczyłam rowerek, teraz będę szykować kolację. W planach na dziś jeszcze łyżwiarstwo.
Miałam jeszcze popracować zawodowo, ale chyba okno czasowe jest za małe i jutro będzie kumulacja.
Nienawidzę papierologii, to ciemna strona mojej pracy.
