Dzień dobry. Ja już po kawie i w blokach startowych życzę wszystkim spokojniejszego dnia niż mój.
Przeczytałam wczoraj nawiązanie i wydaje mi się niezrozumienie moich słów o "martwym" towarzystwie. Andrzeju... PESEL i staż na Forum nie ma nic do rzeczy. Stańmy z boku i popatrzmy realnie... ilość osób, ilość aktywnych tematów.. ilość prawdziwych dyskusji, nowych może i trudnych poruszanych poza prywatnymi rozmowami. Ilość osób, którym zależy tylko na uzyskaniu informacji przed wyjazdem, potem...cisza. Ilość osób, które się wycofały i ilość zdań powielanych codziennie do znudzenia, dni kiedy forum żyje tylko dopisaniem kolejnego słowa do zabawy. Ilość nowych adwersarzy a ilość tych, którzy zamilkli bądź piszą sporadyczne mówiąc dzień dobry i do widzenia...To mam na myśli. Może patrząc i rozumiejąc pewne rzeczy i to, że wychodząc przed szereg i tak dostaniesz po nosie tak jest lepiej. Jeżeli poczułeś się urażony nie wymierzonymi bynajmniej w Ciebie oraz jak to określiłeś Dinozaurów forumowych tymi pozbawionymi złośliwości słowami to przepraszam. Analiza w tym przypadku wskazana, nie lubię zostawiać takich tematów bez reakcji a tym bardziej, że zrobiło mi się przykro stąd wpis.
Raz jeszcze życzę wszystkim, z wszystkich tematów w temacie, który miał łączyć nie dzielić wszystkiego dobrego.
