Obiadek ...
Mąż wraca do domu zmęczony i od razu siada do stołu i czeka na obiad.
Żona przynosi mu talerz zupy pomidorowej, której mąż wręcz nie znosi.
Zdenerwowany otwiera okno i wyrzuca talerz na podwórko.
Żona patrzy, obraca się i idzie do kuchni.
Po chwili przynosi mężowi drugie danie: kluseczki polane sosem, golonko i sałatkę z kapusty.
Mężowi aż na ten widok ślinka cieknie.
Już zabiera się za sztućce gdy żona łapie talerz i wyrzuca go za okno.
- O w mordę, co Ty robisz do jasnej cholery głupia babo ?
Na co żona spokojnie odpowiada:
- No myślałam, że drugie danie też zjesz na tarasie .
Chciałabym zobaczyć minę tego gostka

chyba widok becenny ... moze na moim wypróbuję

lepiej nie .... w najblizszym czasie potrzebuję dwa urlopy do sanatoriów
