Strona 2252 z 3278

Re: Paczka z Olecka

: 09 sie 2019 09:27
autor: Duszyczka
:lol: Mate piję...Od kawy znowu odzwyczajam się :mrgreen:

Re: Paczka z Olecka

: 09 sie 2019 09:41
autor: alutka 114
Już jestem :D jak wyjeżdżałam lało intensywnie a teraz pięknie słoneczko świeci i już 23 stopnie 8-)
Teraz duuża kawa i czas pomyśleć o obiedzie, bo sam się chyba nie zrobi ;)

Re: Paczka z Olecka

: 09 sie 2019 09:51
autor: malgorzatas
Wszystkich witam i znikam...do zobaczenia na meczu... :D

Re: Paczka z Olecka

: 09 sie 2019 13:40
autor: GIENIA
Cześć Wam :D
Narzekacie tutaj na fermowego kurczaczka , mniej oglądania telewizji i będzie smaczniejszy :P
Ja tez kupuję kurczaczki z wiejskiego chowu , a tak po wiejsku mówiąc , od baby od nas z wioski , a jajka od Jej męża ;)

No to jeszcze tematycznie na wesoło :D

Na targu klientka targuje się z przekupką:
- Co mi tu pani wciska? To nie są kurze jaja, tylko jakieś indycze albo co!
- Ależ złociusieńka, to na pewno są kurze jaja!
W końcu jako eksperta wezwały koguta. Kogut rzucił na jaja fachowym okiem i mówi:
- To są kurze jaja. Ale indyk to ma wpie*dol...

;)

Przyjechał kogut ze wsi do miasta. Idzie sobie ulicą i widzi jak kurczaki kręcą się na rożnie. Patrzy tak na nie i mówi:
- No proszę karuzela, opalanko, a na wsi nie ma kogo posuwać.

;)

Re: Paczka z Olecka

: 09 sie 2019 13:57
autor: Atina
Och Geniu :lol: :P :lol:

Re: Paczka z Olecka

: 09 sie 2019 14:32
autor: alutka 114
Gieniu :lol: :lol: tych jeszcze nie znałam :lol:

Re: Paczka z Olecka

: 09 sie 2019 14:56
autor: ANDY12345
A ja już po zabiegach i obiadek za chwilkę będzie :) , smacznego i miłego... bez jaj ;)

Re: Paczka z Olecka

: 09 sie 2019 15:15
autor: Duszyczka
:lol: :lol: :lol: Gienia jest skarbnicą dowcipów. :lol:

Re: Paczka z Olecka

: 09 sie 2019 15:24
autor: GIENIA
Noo , bez jaj ;)

Re: Paczka z Olecka

: 09 sie 2019 15:26
autor: GIENIA
Obiadek ... :D

Mąż wraca do domu zmęczony i od razu siada do stołu i czeka na obiad.
Żona przynosi mu talerz zupy pomidorowej, której mąż wręcz nie znosi.
Zdenerwowany otwiera okno i wyrzuca talerz na podwórko.
Żona patrzy, obraca się i idzie do kuchni.
Po chwili przynosi mężowi drugie danie: kluseczki polane sosem, golonko i sałatkę z kapusty.
Mężowi aż na ten widok ślinka cieknie.
Już zabiera się za sztućce gdy żona łapie talerz i wyrzuca go za okno.
- O w mordę, co Ty robisz do jasnej cholery głupia babo ?
Na co żona spokojnie odpowiada:
- No myślałam, że drugie danie też zjesz na tarasie .

:twisted:

Chciałabym zobaczyć minę tego gostka :P chyba widok becenny ... moze na moim wypróbuję :?: :roll: lepiej nie .... w najblizszym czasie potrzebuję dwa urlopy do sanatoriów ;)