Witajcie kochani Szaleńcy
Pusto tu i głucho, tylko Andzio-Zenek grasuje.
Witam nową koleżankę Magdalilę
Mam nadzieję że będziesz nas od czasu do czasu odwiedzać
Magdolilo

jak piszesz to nie zmieniaj TYTUŁU
Zimno, śnieżno ale słonko czasami wychodzi i uśmiecha się do nas
Zapraszam Was na kawę i herbatkę
oraz humorek na mroźny poranek
Siedzi dwóch skurczonych i przygarbionych dziadków na ławeczce w parku. Staruszkowie jak się patrzy. Przy jednym laska, przy drugim balkonik. I nagle przechodzi obok nich dziewczyna w krótkiej sukience z dużym dekoltem. Co ma falować.. faluje. Jeden z dziadków mówi: ,,-Wiesz, kiedyś to tylko pomyślałem o takiej, i już stawał, a teraz myślę, myślę, patrzę i patrzę, i nic. Chyba głowa już nie ta...
Klient podchodzi do właściciela pubu.
- Szefie! Ile litrów piwa dziennie sprzedajecie?
- A, tak ze 200 litrów.
- A nie chcielibyście sprzedawać ze 300 litrów dziennie?
- No pewnie! A jak to zrobić? Ma pan jakąś radę? Pomysł?
- Mhm... nalewajcie pełne kufle.
James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem. Spostrzega panienkę, która obserwuje go od momentu, gdy wszedł. Panienka przysuwa się do Bonda i mówi:
-Och, jaki ładny zegarek, czy posiada dużo funkcji?
James Bond odpowiada:
-Oczywiście, dzięki temu zegarkowi widzę wszystko, czego nie jestem w stanie zobaczyć gołym okiem,na przykład widzę, że Pani w tej chwili nie ma na sobie majtek.
Dziewczyna ripostuje:
-Pana zegarek źle działa... mam na sobie majtki!
Bond patrzy na swój zegarek, stuka go kilkakrotnie i odpowiada:
-Och, przepraszam... .. spieszy się o godzinę!
Miłego dnia życzę Wam kochani i słonka na niebie jak i w sercach Waszych
