Strona 235 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 26 mar 2014 21:56
autor: jacky6
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo, już kilka nocy śpimy razem i nic. Jeszcze się nie kochaliśmy.
- Ależ córeczko, może jest zestresowany.
- Ale mamo, on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi, to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły.
Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży.
Nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać.
Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać.
- Tak, tak... Palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta.


:mrgreen: ... :ugeek:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 mar 2014 07:05
autor: malgorzatas
W ruskim wojsku chłopaki poderwali trypla i tak co chwila idą z tym do swojego wracza.
Po jakimś czasie lekarz się wkurzył i mówi do żołnierzy,ustawić się w szeregu zciągnąć gacie i po kolei odłupij,załupij,odłupij załupij i.t.d. podchodzi do ostatniego,a ten krzyczy-uchadij bo budu pryskać. ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 mar 2014 08:38
autor: ededi12
8-) 8-) :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 mar 2014 09:42
autor: malgorzatas
Lekarz do bardzo puszystego pacjenta...
Jeśli każdego dnia zrobi pan sobie marsz na 10 km to za rok wróci pan do właściwej wagi i kondycji.
Po roku pacjent dzwoni do lekarza i mówi...
- Wróciłem do swojej właściwej wagi, tylko mam problem!
- Jaki?
- Jestem teraz 3650 km od domu!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 mar 2014 09:47
autor: malgorzatas
Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
- No gdzie byłeś?
- Na rybach, kochanie - odpowiada mąż.
- I złapałeś coś - znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu mówi:
- Nieeee, mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 mar 2014 11:45
autor: malgorzatas
Babcia opowiada wnuczkowi bajkę:
- Za siedmioma górami, za siedmioma lasami stał piękny pałac, a w nim same dziwy.
- Babciu, to pewnie nie był pałac, tylko burdel. ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 mar 2014 11:46
autor: malgorzatas
Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić zarówno całe noce jak i dnie.
Była po prostu przepracowana. Pomyślała sobie, że będzie się opieprzać. Siadła zatem zmęczona na gałęzi drzewa, jedno skrzydło założyła sobie za głowę i odpoczywa wymachując jedną nóżką. Nagle biegnie sobie ścieżyną zając: -Co robisz sowa? -Nic. Opieprzam się. -A to tak można? -A nie widać? -To ja też będę się opieprzać! Położył się zajączek pod drzewem. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i wymachuje nóżką. Przebiega drugi zając: -Co robisz zając? -Opieprzam się. -A to tak można? -A nie widać? -No widzę, widzę! To ja też będę się opieprzać! Położył się zajączek koło pierwszego zajączka. Leniuchuje. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i macha nóżką w powietrzu. Nagle zza drzewa wychodzi wilk. Zjadł jednego zająca, zjadł drugiego zająca, oblizał się... Spojrzał do góry i pyta sowę. -Hej sowa, Co robisz? -Opieprzam się! A te dwa zające też się opieprzały? -Tak. A jakże. Wilk chwilę pomyślał i mówi do sowy: -No widzisz sowa, tylko Ci u góry mogą się opieprzać!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 mar 2014 11:49
autor: malgorzatas
Chłopak z miasta ożenił się z dziewczyną ze wsi,lecz
bardzo wstydził się jej wiejskiej wymowy.
Postanowił wysłac ją do Ameryki aby tam nabyła manier,a przede wszystkim nauczyła się po "miejsku" mówic.
Po kilku tygodniach dziewczyna wraca.
Wychodzi z samolotu i woła do męża:

Heloł beibi Heloł beibi

O proszę jak ładnie myśli mąż.
A ona krzyczy dalej ...Heloł beibi juści jezdem nazad.... :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 mar 2014 12:18
autor: malgorzatas
Babcia przychodzi do urzędu skarbowego. Urzędniczka sprawdza dokumenty i mówi:
- Brakuje pani podpisu.
- Ale jak mam się podpisać? - pyta starsza pani.
- No, tak jak zazwyczaj się pani podpisuje.
Starsza pani wzięła długopis i napisała:
"Całuję Was mocno, babcia Aniela"

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 mar 2014 12:50
autor: malgorzatas
Kobieta idąca przez park nagle spostrzega, że biegnie za nią mężczyzna. Przestraszyła się i zaczęła uciekać. Odwraca się i widzi, że mężczyzna jest coraz bliżej. Biegnie jeszcze szybciej, znów się odwraca i widząc, że nie ma szans na ucieczkę krzyczy:
- Chce pan pieniądze? Niech pan bierze! Chce mnie pan zgwałcić? Niech mnie pan gwałci! Tylko niech mnie pan nie zabija!
- A gwałć się bobo sama, bo ja się na autobus śpieszę!