Dobry wieczór Andrzeju, od jakiegoś czasu przeglądam to forum. Ostatnio często, poszukując informacji na temat Mesko w Kołobrzegu.
Bywam więc, także świadkiem serdecznych rozmów, gorących dyskusji, mocnej wymiany argumentów czy też przemyślanych prowokacji w celu wywołania emocjonujących debat. Poznaję tutaj ludzi, którzy nie mają o tym pojęcia i których nie spotkam w realu. Cała gama Osobowości. Odnośnie Twojej wypowiedzi odważę się tym razem napisać:
Trzeba, jak widzę być Przyjacielem Forum, mieć dystans, może to przychodzi z wiekiem? żeby w niewielu zdaniach przekazać tyle treści.
Nie uzurpując sobie prawa do autorytatywnych wypowiedzi, dajesz wyraźny przekaz, że nie wiek się liczy ale siła ducha i życiowa mądrość. Wieczór piękny, lato w pełni,
czas wakacji.
Twój post dał mi chwilę dla siebie w szalonym tempie spraw nieodzownych. Dziękuję, dedykując Wszystkim

wiersz Broniewskiego, poety - pechowca,
którego wciąż cenzurowano i którego jak mało kogo zaplątano w losy historii, pewnie trochę na własne życzenie.
Spójrz, rozchodnik i macierzanka
biegną — kto szybciej? —
aby pachnieć nam na przystankach
szczęściem i lipcem.
Wychyleni, jak z troski w radość,
z okna pociągu,
na to szczęście nie mamy rady:
w siebie nas wciąga.
Tajemniczo i niespodzianie,
w słońcu południa,
puste serce, tak jak mieszkanie,
radość zaludnia.
Cisza w sercu. Jakże ją łatwo
spłoszyć lub zatruć.
Weź tę chwilę w dłonie, jak światło,
osłoń od wiatru.