Dzień dobry moi kochani Szaleńcy
Póki co to 15 kresek. Wczoraj wieczorem pokropiło i w nocy też troszkę pokropiło.
Wiśnie zebrane i przerobione, dało 12 kg owocu więc i szwagier się załapał
Kompoty są, dżemy są i teraz zostało tylko drzewko poprzycinać bo w środku coś gęste się zrobiło
Piszecie o ogórkach z grilla, prawdę mówiąc to pierwszy raz słyszę o czymś takim.
Ja osobiście lubię cukinię z grilla ale już na przykład bakłażan jest niesmaczny.
Zapraszam na poranna kawę z humorem
Jasio wraca z kolonii letnich.
– Jakie masz pełne policzki! – cieszy się mama. – Pewnie was dobrze karmili!
– Skądże, mamo! Mam takie policzki, bo codziennie musiałem nadmuchiwać materac.
W kolejce linowej jadącej na szczyt góry jeden z turystów obgryzając z nerwów paznokcie i spoglądając w przepaść, pyta przewodnika:
– Co by się stało, gdyby ta lina się urwała?
– Nic nadzwyczajnego. Byłby to już trzeci taki wypadek w tym sezonie.
Serdecznie Was pozdrawiam i chociaż u mnie chmurzasto to Wam kochani życzę pięknego, ciepłego i słonecznego dnia
