Strona 238 z 894

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2016 lub 2017.

: 27 lis 2015 16:31
autor: roxy
Hipster pisze:Odkąd ZUS stosuje prewencję, sytuacja pacjentów oczekujących na standardowe leczenie sanatoryjne z NFZ jest coraz gorsza (ich kolejki są coraz dłuższe) :(
A co ma jedno z drugim wspólnego? szybciej bym to połączyła z rehabilitacją ogólnoustrojową, na którą, jak wiadomo sa sposoby i sposobiki na przyspieszenie i obejście kolejki.

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2016 lub 2017.

: 27 lis 2015 16:32
autor: Leon43
Tylko ze my z NFZ nie jedziemy za darmo. Płacimy częściowo za swoje leczenie wiec dlaczego nas się traktuje jak 5 koło u wozu?

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2016 lub 2017.

: 27 lis 2015 19:25
autor: roxy
Leon43 pisze:Tylko ze my z NFZ nie jedziemy za darmo. Płacimy częściowo za swoje leczenie wiec dlaczego nas się traktuje jak 5 koło u wozu?
Może dlatego, że bardzo dużo osób traktuje wyjazd sanatoryjny jak tańszą wersję wczasów i chciałaby jeździć na okrągło, bez względu na to, czy stan zdrowia tego wymaga czy też nie?
Podobno zainteresowanie leczeniem sanatoryjnym wzrosło niesamowicie wciągu ostatnich lat.

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2016 lub 2017.

: 27 lis 2015 19:35
autor: Adela
Chyba mocno uogólniasz :roll: zawsze byli tacy,którzy traktowali sanatorium jako należne im wczasy,ale to jednak znikomy procent. Zawsze byli tacy,którzy "złatwiali" sobie wyjazdy,ale to też margines.
Starzejemy się jako społeczeństwo,a kolejne rządy oszczędzają na naszym zdrowiu.
Jeśli komuś zazdrościmy częściejszych wyjazdów, to czy konsekwentnie zazdrościmy chorób?

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2016 lub 2017.

: 27 lis 2015 19:41
autor: Chmurka07
Roxy masz rację, świętą racje, coraz więcej osób sanatorium traktuje jak wczasy i to wczasy rodzinne gdzie mąż i zona w tym samym czasie potrzebują leczenia , w tym samym czasie i na ta sama chorobę. Wiem że posypia się na mnie gromy, ale taka jest prawda, która często kole w oczy.

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2016 lub 2017.

: 27 lis 2015 19:50
autor: roxy
Aniu, jestem tego samego zdania co Ty i na mnie już sypią się gromy i to o zgrozo od osób, które tu na forum , nie pytane, same tłumaczą się , że są do bólu uczciwe a przeciez nikt im nie zarzucił nieuczciwości- w myśl powiedzenia uderz w stół a nożyce się odezwą"
Adelko, nie zazdroszczę ani wyjazdow ani chorób, po prostu nie lubię ściemniania, jak ktoś kombinuje to jego sprawa ale niech nie ściemnia, że tego nie robi, niech ma odwagę cywilną się przyznać.

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2016 lub 2017.

: 27 lis 2015 20:04
autor: danusia57
Anka_K pisze:Roxy masz rację, świętą racje, coraz więcej osób sanatorium traktuje jak wczasy i to wczasy rodzinne gdzie mąż i zona w tym samym czasie potrzebują leczenia , w tym samym czasie i na ta sama chorobę. Wiem że posypia się na mnie gromy, ale taka jest prawda, która często kole w oczy.
Też zgadzam się z Tobą :D ,wśród moich znajomych,są takie małżeństwa które mają takie same choroby :?: i wyjeżdżają do sanatorium,jak na wczasy :roll:

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2016 lub 2017.

: 27 lis 2015 21:19
autor: Chmurka07
Takie uczciwe, że gdzie tylko sie da tam się załatwia wyjazd NFZ , ZUS, PEFRON i i dwa razy do roku kurort za poł darmo, i wytłumaczenie.... bo mi sie nalezy, bo płacę składki. Tylko że te składki już dawno wykorzystali....ale Alleluja i do przody jak mówi ojciec dyrektor :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2016 lub 2017.

: 27 lis 2015 21:40
autor: Fionka
Temat woda............Społeczeństwo jest bardziej świadome to pierwsza sprawa, częściej korzysta z tego co im przysługuje, druga sprawa to prewencja rentowa gdzie w dobie ogromnych składek na zus coraz więcej osób ucieka na L-4 i w konsekwencji ląduje w sanatorium.Czwarta to łatwy dostęp do informacji-----przez 14 lat byłam na rencie i nigdy nie byłam na leczeniu z Zus a teraz na forum dowiedziałam się że mam prawo do tej formy leczenia. Tak bym mogła robic wyliczankę :shock:

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2016 lub 2017.

: 27 lis 2015 22:34
autor: ededi12
roxy pisze:
Leon43 pisze:Tylko ze my z NFZ nie jedziemy za darmo. Płacimy częściowo za swoje leczenie wiec dlaczego nas się traktuje jak 5 koło u wozu?
Może dlatego, że bardzo dużo osób traktuje wyjazd sanatoryjny jak tańszą wersję wczasów i chciałaby jeździć na okrągło, bez względu na to, czy stan zdrowia tego wymaga czy też nie?
Podobno zainteresowanie leczeniem sanatoryjnym wzrosło niesamowicie wciągu ostatnich lat.
Witam :kwiat:
Ze tak wtrącę jeśli mogę.....
W 2012r pierwszy raz byłam w sanatorium ja i moja współlokatorka byłyśmy najmłodsze.Zastanawiałyśmy się przez połowę turnusu o co chodzi z tą rehabilitacją, no bo jak to jest że na gimnastyce stękają,jęczą że nie mogą że boli a o 19 (tak zaczynały się tańce) to "ślepi wzrok odzyskiwali" że tak powiem.
A od rana znów to samo jęki ,stęki itd.
Jak zapytałam kiedyś jednego Pana że jak to jest na zabiegach jęczysz,stękasz a wieczorem brykasz jak koza jego odpowiedź mnie powaliła
"mała za krótko żyjesz na tym świecie by to zrozumieć,jak będę na prawdę chory to stać mnie na prywatne sanatorium a tu jak dają to się bierze" :shock: :o :shock:
Oniemiałam :shock: :o
Potem byłam kolejny raz w sanatorium i kolejny i przychylam się do Waszej opinii że wielu to traktuje jako wczasy,jako odskocznię od domu,codzienności i nie ważne czy ZUS czy NFZ.