Strona 25 z 39

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 02 mar 2026 18:49
autor: Samosia
darek pisze: 02 mar 2026 17:58

Nie wizytują
-Małżeństw
-Kuracjuszy sanatoryjnych
No Darku muszę jednak napisać,otóż:
Będąc na wyjeżdzie sanatoryjnym wspólnie z mężem w roku ubiegłym w Rymanowie Zdroju w sanatorium ,,Anna" mieliśmy co 2-3 dni wizytację wieczorową porą pani w ,,białym kitelku"...grzecznie około 21.30 stukała do każdych drzwi i nieważne kto mieszkał w danym pokoju....trzeba było się choć pokazać i potwierdzić,że wszystko jest w prządku.Nam to nie przeszkadzało ale byli tacy co narzekali,że są dorośli a kontroluje się ich jak dzieci na koloni :P

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 02 mar 2026 18:58
autor: Sniper
Jeżeli już mowa o Savoir Vivre to z klasą i dobrą miną :) trzeba przyjąć leczenie sanatoryjne NFZ w/g losowego przydziału:
Wypadło mi Uzdrowisko Szczawno-Jedlina S.A. ul. Wojska Polskiego 6 :oops: chyba to Dom Zdrojowy, terminu jeszcze nie mam wpisanego w IKO...
Mam tylko cichą nadzieję, że będę mile zaskoczony... :lol:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 02 mar 2026 19:31
autor: Sniper
Przepraszam mam uaktualnione dane:
SANATORIUM UZDROWISKOWE "MŁYNARZ"
Adres: SZCZAWNO-ZDRÓJ WOJSKA POLSKIEGO 3
Termin leczenia: od 2026-08-04

Cieszy mnie termin- sierpień, a reszta wyjdzie losowo.
Mam nadzieję, że ktoś miło tam spędził czas...... 8-)

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 02 mar 2026 20:33
autor: jacky6
Atina pisze: 02 mar 2026 18:48 Kiedyś siostry nosiły czepki na głowie
Dzis mgr pielęgniarstwa już nie...o to chodziło ;)
Też się nad tym zaniechaniem noszenia czepka zastanawiałem.
Aczkolwiek widuję na poważnych apelach i uroczystościach państwowych delegacje - trójki pielęgniarek ze sztandarem i właśnie w czepkach.

Gdzieś pozostały mi resztki wspomnień, czarny pasek - zwykła pielęgniarka po liceum medycznym ( z maturą ), czerwony pasek - pielęgniarka z oddziału zakaźnego ( ? ), zielony pasek - już nie kojarzą moje komórki, dwa cienkie czarne paski - niepełne wykształcenie.

Pamiętam jeszcze ze "szczeniętych" lat zakonnice w szpitalu, nosiły wysoki czepiec zwany kornatem ( czasami kornetem ). Nosiły go Szarytki ( Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. Z uwagi na nieporęczność zrezygnowały z kornetów dopiero w roku 1964.

:mrgreen: :ugeek:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 02 mar 2026 22:10
autor: skrzys
Pamiętam, ponoć im więcej czarnych pasków na "czepku" tym pielęgniarka bardziej uczona i ważniejsza :D

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 02 mar 2026 22:11
autor: darek
Jacek

CZERWONY
To położnictwo i chyba ginekologia
Generalnie Damskie sprawy

No ale to Ktoś z branzy by musiał się wypowiedzieć
a ZIELONYCH to chyba nie kojarzę

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 02 mar 2026 23:29
autor: jacky6
Darku
AI się rzekło i wypowiedziało,
czerwony dla położnych
zielony dla higienistek szkolnych
bordowy dla nauczycielek w szkołach pielęgniarskich
pionowe paski dla uczennic szkół pielęgniarskich.

ot co

:mrgreen: :ugeek:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 03 mar 2026 09:09
autor: darek
Nie ukrywam ,że gdy rozpocząłem edukację na poziomie szkoły średniej
My uczniowie szkoły mechanicznej w Mysłowicach ( Też były Uczennice uczące się zawodu ..Tokarza) po Jednej stronie mielismy
Liceum Pielegniarskie gdzie bylismy POMOCNIKAMI dla Koleżanek
One na Nas się uczyły Pobierać krew

Ale była zasada KAŻDA MIAŁ ZAŁOZONE POWOŁANIE czyli czepek
Nie ukrywam ,że Dyskoteki szkolen mnieliśmy ZORGANIZOWANE

Ale po drugiej stronie było Liceum Nauczania Przedszkolnego
I trzeba było się nieraz wymiksować i zachować swoisty mysłowicki Savoir-Vivre

Bo na dokładke było też chyba jedyne Żeńskie Liceum Ogólnokształcące na ślasku

Jedyny PLUS był taki że na Andrzejki czy Studniówki ŻADNA DZIWCZYNA na tańcach nie była sama- Miał Partnera do tego Oficjalnego tańca

a co do czepków -Powołań chyba tylko te 2 są znane
Czarny i Czerwony Pasek

Sanatoryjne Savoir Vivre a zabiegi

: 03 mar 2026 22:25
autor: jacky6
Bo z zabiegami bywa tak, jak się spóźnisz to wypadasz z kolejki w ogóle lub musisz zaakceptować łaskawe przyzwolenie na końcu kolejki.
Ale jak przychodzi dzień wolny typu sobota i fizjoterapeutki chcą szybciej powrócić w domowe pielesza to potrafią znakomicie posługiwać się bazą danych i wydzwaniać do pokoju aby przyspieszyć zgłoszenie się na zabieg.
Fakt, że bywa to korzystniejsze także i dla kuracjuszy bo i oni uzyskują szansę na wcześniejszy wolny czas do zagospodarowania ale dlaczego działa to tylko w takim przypadku.
Samowolne czyli wcześniejsze z własnej inicjatywy na zabieg nie zawsze bywa zaakceptowany, szczególnie gdy kawcia fizjoterapeutyczna stygnie.
Generalnie wiadomo, że zabiegi tak są planowane, aby były między nimi przerwy dłuższe aniżeli przerwa między lekcjami w szkole, ale...

:mrgreen: :ugeek:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 03 mar 2026 23:05
autor: Sniper
Gdy dostałem przydział na maj do Cieplic i sierpień do Szczawna Zdrój to w pierwszej chwili pomyślałem dlaczego nie Ciechocinek lub Kołobrzeg.... :cry:
Jednak wspomnieniami wróciłem do mojego pierwszego sanatorium położonego w uroczej wsi X, byłem trochę zdegustowany tym skierowaniem i nie wiedziałem czy można się czegoś dobrego tam spodziewać.
Mijały dni, poznawałem ludzi, jadłem zwyczajne posiłki, spałem i odkrywałem wszystko wokół :kwiat:
Byłem pod wrażeniem miejscowego pałacu, pięknego parku pełnego kanałów i stawów, uroczych tras rowerowych wśród lasów i pól, odnalazłem nawet maleńki cmentarz właścicieli pałacu.
Zostałem nawet królem turnusu który polubił królową z wzajemnością, sielska okolica sprzyjała spotkaniom przy ognisku z gitarą w dłoni i zbliżeniu się wielu ludzi. Wyprawy do Czech, na basen, czy uroczą kolację stały się normą, poranna kawa w pokoju dziewczyn czy też herbata przez 22.00 też miały swój urok. Wieczór pod starym dębem i spacerujący biały koń na tle pałacu to obrazki niczym z romansu, aż dziw , że w takiej małej miejscowości było tyle uroku :)
Myślę sobie, że chyba lepiej się odnajdę w tych kameralnych Badach dolnośląskich do których dawniej przybywali zamożni tego świata, będzie może większy horyzont odczuwalny niż w Dąbkach. Tak naprawdę dopełnieniem każdego kurortu sanatoryjnego są ludzie uśmiechnięci, życzliwi, z dobrym słowem i sercem. Mam nadzieję, że takich spotkam w Cieplicach i Szczawnie Zdroju, z mojej strony będę inkluzywny, cokolwiek to oznacza 8-)