Strona 25 z 30

Re: Zwykła dziewczyna . . .

: 26 kwie 2016 08:14
autor: Fionka
losmiel pisze:Jedna Maryjka to nie tyczka potyczka :mrgreen:
Ło matko :!: :lol:

Re: Zwykła dziewczyna . . .

: 26 kwie 2016 11:05
autor: forumowicz
Napaści a fe :shock:

Re: Zwykła dziewczyna . . .

: 26 kwie 2016 22:35
autor: forumowicz
aqula pisze:Tesiu gratulacje :) Ile jeszcze do końca ? :D :D
3cm 8-)
3 semestry :mrgreen:

Re: Zwykła dziewczyna . . .

: 09 kwie 2017 21:57
autor: andrzej1955
Witam,coś dzisiaj mam ciągoty do odmawiania tematów-a ten jest szczególnie dla mnie miły bo znam osobiście Sympatyczną Osóbkę o której mowa w temacie-mam nadzieję że da znak życia i coś w temacie napisze-Serdecznie Cię Pozdrawiam Tesiu :kwiat:

Re: Zwykła dziewczyna . . .

: 13 kwie 2017 12:55
autor: forumowicz
darek pisze: ale inteligencję trzeba mieć w sobie....

Amen
Rzadko inteligencja idzie w parze z mądroscią :mrgreen:

Re: Zwykła dziewczyna . . .

: 13 kwie 2017 19:51
autor: Sloneczko
losmiel pisze:Rzadko inteligencja idzie w parze z mądroscią :mrgreen:
Losmielos :kwiat: matkos kochanos :o alos ty mądros.....i na dodatek ty nadal żyjos :shock: :?
Pozdrawiajos ;) :kwiat:

Re: Zwykła dziewczyna . . .

: 14 kwie 2017 00:08
autor: forumowicz
a słoneczkos widzialos madros rogaciznos? :lol:
tic-tac w głowos jedynos :mrgreen:

Re: Zwykła dziewczyna . . .

: 20 kwie 2017 19:21
autor: +alicja+
w najzwyklejszy sposób niezwykłe i 8-) ...jesteśmy :!: Wszystkie :)

i nie ma co się spierać... ;)

Re: Zwykła dziewczyna . . .

: 17 maja 2017 20:39
autor: VVENUS
"Ona jest inna,
nikt zrozumieć jej nie umie
i nawet ona sama
siebie nie rozumie
od lat niezmiennie
na świat patrzy jak zza szyby
i ciągle żyje...
Ciągle żyje tak na niby"

Jerzy Andrzej Masłowski
Chyba też, taka zwykła dziewczyna ;-)

Re: Zwykła dziewczyna . . .

: 22 sty 2019 20:11
autor: teśka
Witam Was moi Kochani :serce:
Jestem tu po długiej, długiej nieobecności... Być może powinnam założyć nowy temat ale stwierdziłam, że w tym także się odnajdę :)
Z pewnością wciąż są tu osoby, które miałam okazję poznać osobiście bądź prowadzić pisemną konwersację. Być może dla wielu z Was moja obecność i wpis okaże się bezsensem, ale bywają w życiu takie chwile, że chcemy się wygadać...
Półtora roku temu, na pewnym portalu internetowym poznałam pewnego mężczyznę. To był właśnie mój ideał :) Nie mogłam uwierzyć, że życie się wreszcie do mnie uśmiechnęło. Szybko okazało się, że mój ideał wcale nie jest taki idealny ale przecież go pokochałam... Po kilku miesiącach zachowałam się bardzo brzydko. Zajrzałam w jego telefon. Wiem, że się upodliłam w ten sposób ale trudno... Okazało się, że "grzecznościowo" utrzymywał kontakt z poprzednią partnerką, z którą był ponad 4 lata. Teraz twierdzi, że temat jest zamknięty. Czy tak jest? Oby...
Nie wiem dlaczego, może kolejna intuicja kazała mi znowu się upodlić i zajrzeć w jego telefon. Tym razem weszłam w jakieś stare wiadomości. Okazało się, że od początku nie był ze mną szczery choć sam podkreślał, że szczerość w związku jest najważniejsza. Pierwszy krótki urlop na którym byłam przeszczęśliwa wcale nie był przeznaczony dla mnie lecz dla innej osoby poznanej właśnie na tym portalu. Kobieta, która miała z nim wyjechać podziękowała mu za znajomość właśnie z powodu braku szczerości i kontaktu z poprzednią partnerką. Jesteśmy ze sobą blisko półtora roku a ja nie wiem co dalej... Od roku mieszkamy razem a on twierdzi, że nie popisał się na początku ale teraz naprawdę jestem tą "jedyną"i że mnie kocha. Nie wiem czy mogę mu ufać. Wiem, że z nikim się nie spotyka. Nie wiem jednak z kim prowadzi rozmowy czy internetową korespondencję. Nie umiem się już cieszyć... Być może ranię go tym, że mu nie wierzę ale on też bardzo mnie zranił...
Zdaję sobie sprawę, że takiego mężczyzny pewnie już w swoim życiu nie spotkam ale jak zaufać na nowo? Czy kiedyś mi się to uda? Nie wiem...

Być może ktoś z Was miał podobną sytuację i też zechce coś wyrzucić z siebie...Pozdrawiam Was cieplutko :kwiat: :kwiat: :kwiat: