Bożenko wiesz , że muszę bo się uduszę...
Muzyczko

być może z racji zawodu wrażliwość co Ci już pisałam masz wpisaną w charakter. Ja też ,chociaż zawód nie ma tutaj nic do rzeczy. Ale..pomimo tego ,że poczułaś się obrażona nie ma najmniejszego sensu każdego słowa, każdego cytatu, każdej odpowiedzi rozrywać na czynniki pierwsze a już na pewno nie nie powinno się narzucać nawet w łagodny sposób ich interpretacji.
Forum to LUDZIE! Mieszanka tak różnorakich charakterów,że aż boli. Nie zmieniam zdania że musimy mieć odwagę aby jawnie się wypowiadać , stawać o obronie kiedy ktoś bezczelnie i bez pardonu atakuje lecz ciągłe nadpisywanie i ciągnienie pewnych dyskusji z dużą ilością wykrzykników oraz trzykropków rodzi w końcu sprzeciw. Pogaduchy , Nocne gadanie, Poranne śniadanie....to tematy w których musi być luźno. Można gadać o wszystkim o d....Maryni i końcu świata, o pieczeniu ciasta, lepieniu pierogów ale też o tym, że być może kogoś też coś zabolało , że poczuł się nie zrozumiany. Zgadzam się , że często jest to zamknięte grono osób ale tak to już jest...realne znajomości transferują nasze myślenie o ludziach i poczucie więzi na zupełnie inny poziom.
Forum nauczyło mnie kilku rzeczy:
- nie wchodzę obecnie w tematy , które mnie nie interesują bądź w rozmowach tam prowadzonych nie uczestniczę z różnych przyczyn, również po to aby nie przeczytać kąśliwych uwag i szpilek z gracją wbijanych w gronie osób myślących podobnie (niekoniecznie podobnie do mnie) i tutaj punkt 2;
- omijam i będę omijać szerokim łukiem kilka osób , z którymi na mur beton nie dojdę do żadnego porozumienia a scysji wywoływać nie zamierzam - na Forum jak i w życiu tacy ludzie są i będą, ile nicków nie zmienią ile słów odmiennych od poprzednich nie napiszą , ile naudają się godnych zaufania nic ich toksycznego charakteru (oczywiście z mojego punktu widzenia bo mogą mieć rzeszę wielbicieli) nie zmieni.
- nie bawię się dzięki jednemu z forumowiczów w szumnie zbierane spotkania forumowe aby później nie słuchać wstrętnych uwag od osoby , która w spotkaniu nawet nie uczestniczyła i tak...wpływa to też na moją gwarancję zaufania bo informacje przekazane do niewłaściwej osoby zostają póżniej w coś właśnie obrzydliwego przetransferowane a zaufania do osób, które na spotkaniu były już brak. A że są plotkarze i priv aż gorący od świeżych wiadomości...krzyżyk na drogę i idziemy dalej.
- na Forum jest wielu tak mega normalnych pozytywnych, wrażliwych , pomocnych ale i stojących twardo na ziemi osób , których wsparcie czułam w trudnych chwilach , takich ludzi wyczuwam intuicyjnie i dla takich warto tutaj być, słuchać dyskutować, mówić o głupotach aby zapomnieć o trudach dnia codziennego . I tychże ludków serdecznie teraz pozdrawiam
Mam nadzieję, że nie masz mi za złe tego co napisałam ale uważam, że wczorajsza dyskusja poszła nie w tym kierunku co trzeba.
Kuracjuszu
Inteligenty z Ciebie mężczyzna. Niestety być może na bazie złych doświadczeń, o których nic nie wiem bardzo dużo w Tobie rozgoryczenia ale tej i nieco zakamuflowanego jadu czemu służy większość Twoich wypowiedzi oraz zakładanych tematów. Wydaje mi się, że powinieneś spokojnie zastanowić nawet nad sporadycznym zaglądaniem na Forum skoro masz tylko negatywne skojarzenia. Jeżeli będzie potrzebował wiedzy li i jedynie jak błogosławione 80% ludków zalogowanych tutaj to znajdziesz ją bez konieczności posiadania nicka. Ja osobiście życzę Ci abyś rozwijał się w komfortowych dla Ciebie warunkach i spotykał tylko pozytywnych ludzi. Musisz te pozytywne cechy jednak zacząć eskalować u siebie.
Nie będę dzisiaj nic cytować ani wrzucać złotych myśli. To tylko cytaty i tylko myśli innych może mądrzejszych od nas, może bardziej doświadczonych , bardziej wrażliwych nie wiem...wiem tylko , każdy z nas ma prawo do własnej interpretacji do własnego wyboru jeżeli chodzi o towarzystwo i do własnych decyzji aby pozostać na Forum oraz do własnych poglądów na politykę, sferę damsko-męskich relacji uwględniających naszą seksualność, wiarę i milion innych wywołujących kontrowersję tematów.
Pozdrawiam