Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 01 kwie 2014 06:45
Facet po powrocie z sanatorium spotyka się z kumplem...
No opowiadaj, jak tam było...
Ale co to, oko masz podbite...
Pobili Ciebie... w sanatorium...
Rywal...
Mąż kuracjuszki...
Łobuz jakiś...
Nie... to w domu... jak wróciłem... za dwa słowa.... od żony dostałe... wyrwało mi się...
Za jakie dwa słowa...
pyta kolega...
Żona się bardzo ucieszyła gdy wróciłem, powiedziała że mnie..., że seksu nie uprawialiśmy trzy tygodnie...
A mi się wyrwało... i powiedziałem: CHYBA TY... a resztę już nasz...

No opowiadaj, jak tam było...
Rywal...
Mąż kuracjuszki...
Łobuz jakiś...
Nie... to w domu... jak wróciłem... za dwa słowa.... od żony dostałe... wyrwało mi się...
Za jakie dwa słowa...
Żona się bardzo ucieszyła gdy wróciłem, powiedziała że mnie..., że seksu nie uprawialiśmy trzy tygodnie...
A mi się wyrwało... i powiedziałem: CHYBA TY... a resztę już nasz...