Są braki kadrowe w tych zawodach, które wcześniej opisałem.
Co do Ukraińców, to w Sobótce też pracowali, ale nie długo, bo zostali wywaleni z powodu obijania się i unikania przepracowania się, a także wymagań co do wysokości zarobków.
Po moim odejściu 7 stycznia 2022 r, jak naliczyłem pracowało na moim miejscu ok. 6 osób, a ostatnia porzuciła pracę 11 lutego 2023 r., czyli krótko przed moim wyjazdem z Bursztynu.
W tej chwili jest wakat na moim dawnym miejscu pracy i kierownictwo ma problem ze znalezieniem następcy.
Dodam, że wciągu roku nic się nie zmieniło na zewnątrz Sobótki i jest tak jak zostawiłem swoje miejsce pracy rok temu.
Mam na myśli nasadzenia, zieleń i teren zewnętrzny hotelu.
Ukraińcy może sprawdzają się na budowach w Świnoujściu, bo przeważają wśród budowlańców, ale w obsłudze hoteli, Ośrodków i w handlu zatrudniane są raczej tylko Ukrainki.
Co do opłaty klimatycznej na niemieckiej stronie, to niech się martwią ci, co tam chodzą, bo ja takiej potrzeby nie mam i do Niemiec mnie nie ciągnie. Raz tam byłem i to mi wystarczy.
Zauważyłem też, że panie z naszego sanatorium od pierwszego dnia pobytu codziennie chodziły do miasta i Galerii Corso na zakupy. To jakaś masakra przyjechać nad morze i codziennie chodzić kupować ciuchy i buty, bo wyprzedaże.
