Spiper życzę Ci fajnego pobytu, z takim podejściem będzie

U mnie przez powódź nie wypaliły plany na Lądek dwa lata temu i tak sobie pomyślałam może w tym roku.... ale wygrało Szczawno właśnie. Szkoda, że się miniemy. Ciągnęło mnie tam od paru lat i voila nawet weekendowy rekonesans był i powiem Ci, że akurat remontują elewację tego dużego domu zdrojowego, nie wiem jak pokoje ale w holu jakby luksusowo. Nawet fortepian jest więc może i koncerty.
Młynarza chyba minęłam idąc do pijalni ale zero wiedzy. Latem będzie przecudownie, jesienią też. Byłam też w zamku Książ, generalnie jest co oglądać, czasami aż by się chciało do przedwojennych czasów cofnąć.
A Teraz już niedługo babski wypad po nieudanym przydziale koleżanki do Lądka, oczywiście prośba o zmianę miejscowości na cokolwiek nawet w tym samym terminie skutkowało w.....m z kolejki

Standard wrocławski. Zgodnie stwierdziłyśmy, że to najgorzej nastawiony do petenta oddział w całej Polsce. Pal ich licho będziemy grzały kuper w innej lokalizacji.

Ofertę nad morze miałyśmy za 2700 za osobę za 10 dni a zagranica ze wszystkim 4500 za nas dwie,szanuję fanów Bałtyku sama uwielbiam ale na razie mam przesyt a póki świat istnieje trzeba zwiedzać, do Afryki mnie też nie ciągnie ale są perełki krajobrazowe za granicą za grosze przed terminem.
A ja dalej nie składam wniosku, mąż to już absolutnie nie chce woli mieć dowolność we wszystkim i ciągle mi to powtarza , mówi , że był dwa razy i mu wystarczył, pozatym męża trzeba słuchać.

Do to wychowania generalnie nie znoszę rzucania się na jedzenie, szczególnie przez nawiedzone panie karmiące swoje połowy, jest to strasznie słabe. Kiedyś zmieniałam stolik bo pani nalewała po czubek zupy mężowi, po czubek sobie i cóż woda na dnie była dla mnie

Za granicą widzę większą kulturę jedzenia w hotelach.
Ale mnie wzięło pisanie, wybaczcie. Miłego dnia.