Strona 255 z 717

Dobry żart jest tynfa wart

: 07 kwie 2014 22:43
autor: jacky6
Pani na lekcji mówi do dzieci:
- Kochane dzieci pamiętajcie,że połowy są zawsze równe, nie ma ani mniejszej ani większej połowy.
Po chwili dodaje:
- Chociaż wiem, że i tak większa połowa klasy tego nie zrozumie.


:mrgreen: ... :ugeek:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 07 kwie 2014 22:49
autor: margot
Instrukcja wojskowa.
Temat: zakładanie umundurowania.
1. Bluza moro - guzikami do przodu.
2. Spodnie moro - rozporkiem do przodu.
3. Buty sznurówkami do przodu.
4. Majtki - pierwszego dnia: obojętnie, drugiego: brązowym do tyłu...
----------------
Sierżant:
- Pieprzyliście szeregowy, że umiecie gotować. Coście do cholery gotowaliw cywilu?
- Smołę, panie sierżancie
----------------
Generałowi urodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej.
Po powrocie generał pyta:
- I jak wygląda?!
Na to adiutant:
- Jest bardzo ładny... Podobny do Pana generała.
- Podać więcej szczegółów!
- Melduję, że niski, łysy i bez przerwy drze mordę.
----------------
Generał pyta Kowalskiego
-Kowalski wiecie co to jest ojczyzna?
- yyy... nie.
- Malinowski a wy wiecie?
- tak obywatelu Generale, ojczyzna to moja matka.
- no Kowalski teraz wiecie co to jest ojczyzna?
- tak, ojczyzna to matka Malinowskiego.
;)

Dobry żart jest rubla wart...

: 07 kwie 2014 22:51
autor: jacky6
- Słuchaj stary!
- Wczoraj jak jechałem z Twoją żoną samochodem, to opowiedziała mi taki dowcip, że spadłem z łóżka.

:lol: :lol: ... :P :P :P

:mrgreen: ... :ugeek:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 kwie 2014 14:27
autor: krzysztof100
W niebie rozgorzała dyskusja na temat kuracjuszy w sanatoriach, pytają wiec sw.Piotra co to są te różne światełka nad Polska, to są sanatoria gdzie mężowie i zony wzajemnie się zdradzają, a ta taka duża niby lampa w jednym miejscu, to jest Ciechocinek odparł sw.Piotr.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 kwie 2014 19:15
autor: malgorzatas
Para narzeczonych spaceruje w parku. Kiedy mijają grupę emerytów, ci zaczynają mruczeć:
- Co tam rączka za rączkę! Zabierz ją lepiej do hotelu!
Chłopak bardzo zakłopotany udaje, że nie słyszy.
Przechodzą koło placu budowy, skąd dobiegają ich krzyki robotników:
- Te oferma! Przestań się przechadzać! Zaprowadź ją do ciemnego kąta i przeleć!.
Jeszcze bardziej zakłopotany chłopak udaje, że nic nie słyszy.
W końcu odprowadza dziewczynę do domu i żegna się z nią:
- Do jutra kochanie. Ona: - Oczywiście, do jutra... głuchy kołku!
Morał:
Słuchaj i wdrażaj rady zewnętrznych konsultantów. To ludzie z doświadczeniem. Jeśli tego nie zrobisz Twój wizerunek profesjonalisty może na tym ucierpieć.

*
Więzień skazany na dożywocie ucieka z więzienia. W trakcie ucieczki chowa się w domu, w którym śpi młode małżeństwo. Zabójca przywiązuje mężczyznę do krzesła a kobietę do łóżka. Następnie na kilka sekund zbliża swoją twarz do piersi kobiety, po czym wychodzi.
Mąż przesuwając krzesło natychmiast zbliża się do żony i mówi:
- Kochanie ten mężczyzna od lat nie widział kobiety, widziałem, że całował cię po piersiach. Korzystając z okazji, że na chwilę wyszedł, chciałem Ci powiedzieć żebyś robiła wszystko co ci każe. Jeśli będzie się chciał z Tobą kochać, nie odmawiaj a nawet sprawiaj wrażenie, że ci się podoba. Nasze życie od tego zależy. Bądź dzielna. Kocham Cię.
- Oczywiście,- odpowiedziała kobieta. Cieszę się, że tak to właśnie widzisz. Rzeczywiście od lat nie widział kobiety. Ale dla Twojej informacji, nie całował mnie w piersi. Zbliżył się, aby wyszeptać mi do ucha, że bardzo mu się podobasz i zapytał, w którym miejscu w łazience mamy wazelinę. Bądź dzielny. Kocham Cię.
Morał:
Brak informacji może doprowadzić do poważnych konsekwencji. Aktualne informacje są podstawą zwycięstwa w ataku dzikiej konkurencji i uniknięcia nieprzyjemnych niespodzianek.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 kwie 2014 19:16
autor: malgorzatas
SPOWIEDŹ
----------------
Do konfesjnału podchodzi żołnierz i się spowiada:
-proszę księdza miałem stosunek z mrówką
-no synu,za pokutę zadaje ci tyle a tyle zdrowasiek
-następny ,znów żołnierz,to samo-miałem stosunek z mrówką
-i tak przy czwartym żołnierzu,ksiądz wychyla się z konfesjonału
patrzy a tam cały batalion stoi,zdenerwował sie trochę,ale
podchodzi do żołnierzy i mówi:kto miał stosunek z mrówką
niech przejdzie na jedną stronę,a kto nie niech zostanie po tej
żarty sobie jakieś robią czy co?pomyślał kapelan i patrzy
jak wszyscy przeszli na jedną stronę,oprócz jednego żołnierza,
więc pyta,a wy co?-No ja jestem Franek Mrówka ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 kwie 2014 19:23
autor: malgorzatas
Do apteki przychodzi młody człowiek i pyta:
- Mógłby mi pan magister sprzedać prezerwatywę? Moja narzeczona zaprosiła mnie na kolację do domu. Chodzimy ze sobą już trzy miesiące i myślę, że dziś wieczorem dam jej spróbować ciasteczko.
Farmaceuta daje mu prezerwatywę i młody człowiek wychodzi. Po chwili wraca i mówi:
- Niech mi pan da jeszcze jedną. Siostra narzeczonej to niezła pupcia. Nieraz rozchylała przede mną nogi, czasem widziałem nawet majteczki. Wydaje mi się, że i ona coś chce. No i wie Pan.......
Farmaceuta wydaje mu drugą prezerwatywę. Po chwili młodzieniec wraca ponownie.
- A może jeszcze jedną, bo matka narzeczonej też niczego sobie. Ociera się o mnie kiedy przechodzę, a że idę do nich wieczorem do domu to... no wie pan...
Wieczorem przy kolacji chłopak siedzi za stołem obok narzeczonej, a po drugiej stronie stołu usiadły jej siostra i matka. Wchodzi ojciec narzeczonej i zasiada za stołem. Chłopak spogląda i opuszcza natychmiast głowę. Składa ręce do modlitwy i zaczyna się modlić:
- Dziękujemy Ci Boże za to jedzenie....dziękujemy Ci Boże za to jedzenie.....
Mija pięć minut a on nadal się modli. Rodzina wymienia zdziwione spojrzenia, a narzeczona mówi:
- Nie wiedziałam kochanie, że jesteś taki wierzący!
- A ja nie wiedziałem, że twój ojciec jest farmaceutą!!!!!!
Morał:
Nigdy nie wyjawiaj swoich strategii osobom nieznajomym, ponieważ może to poważnie zaszkodzić twoim interesom. ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 kwie 2014 19:35
autor: malgorzatas
Jest duza, podłuzna i bardzo delikatna.
Wyczuj palcem najwrazliwszy punkt, po czym ostroznie spenetruj wejscie.
Powoli, bez pospiechu, choc tak bardzo chciałbys juz dostac sie do srodka...
Siegnij paznokciem jak najdalej, jak najgłebiej!
Gdy poczujesz opór, przerwij na chwile.
Daj odpoczac materii, której dotykasz.
Juz wiesz, od czego zaczac...
Wyprostuj palce i jednym ruchem rozerwij kleista przeszkode.
Trudno, musisz byc brutalny.
Uzyj siły!
Pokonaj opór!
Serce wali Ci jak oszalałe, masz miekkie nogi,
trzesa Ci sie rece...
Dajesz upust swej furii.
Brawo!


Rozerwałes koperte z rachunkiem za telefon !!! ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 kwie 2014 20:04
autor: Iron

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 kwie 2014 20:12
autor: Blondi
Ha,ha,ha ...dobre :lol: :!: