Strona 27 z 261

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 27 lis 2018 13:40
autor: ANDY12345
No cóż, nie tylko duchy pracują w nocy :twisted:, nie martw się o rower, bo zaraz z rana przeglądnąłem rzeczy i widząc, że to nie szmelc wstawiłem go do piwnicy. Zostały drobne porządki to przy nich poplotkujecie sobie i kaweczka lepiej będzie smakować. Nie tylko na kaca jest dobra praca. Jak mogę to pomagam, jak nie będę mógł to będę tylko podpowiadał :D . To aż tylu nauczycieli miałem litościwych ? Wyjaśniam dopiero teraz bo musiałem odespać nocne rewolucje :lol: . Myślę że nikogo nie zbudziłem, a' propos Gieniu jak chcesz pospacerować w nocy daj znać, chociaż noce zimne, ale zdrowy jodowany wiatr od morza to i inhalować się trzeba tylko bez śpiewu :lol: :lol: :lol: .

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 27 lis 2018 13:50
autor: ANDY12345
Andrzeju........... no masz, Ty jakoś odstajesz od naszej społeczności. Tu każdy się miga od pracy, a Ty nawet nocą? :roll:
Ja to mam od urodzenia, ale są i takie prace których nie lubię :lol:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 27 lis 2018 14:31
autor: BozenaMat
Jakich prac nie lubisz??...... :roll: ............ To Ci się je podrzuci, jak nam nadepniesz na odcisk :lol:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 27 lis 2018 14:32
autor: malgorzatas
Od rana moi drodzy ciężko pracuję. .ekipa która zbiera gruz miała tylko dzisiaj wolny termin..co miałam zrobić, trzeba było zakazać rękawy i popracować. ..czego tam nie było :roll: :?: do wieczora wymieniać :o ,najbardziej utkwił mi rower bez siodełka .... :lol: Pajęczyna mi zwisała z włosów ze nawet Mariankowi stanęły włosy na głowie jak mnie zobaczył...potem się okazało ze to nie włosy tylko tupecik bo mu lekko na czoło to opadło :? Sumując pokoik mam wysprzatany...okna umyte ,jeszcze firanki i mozna sie wyprowadzić ...

Geniu :kwiat: Dziewczyny w domu dochodzą do zdrowia to wpadamy na torcika. ..pierniczki tez mile widziane...
Zgarnij Cygane :kwiat: i ANDIEGO :kwiat: trzeba się z lokatorami zaprzyjaźnić. ..Ja uciekam do fryzjera ...wpadnę a imprezke wieczorem

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 27 lis 2018 14:52
autor: BozenaMat
No i proszę :D Ktoś tu mówił, że pisać nie umie :D Oj Małgoś.... :evil: .... ale ja już wiem. Tobie trzeba dać robotę, to później myśli tak biegają, że trza je na ekran przelać :D Super....... :kwiat:

A coś Ty zrobiłaś z rowerem? Bo Jadzieńka go pół roku szukała... nawet dała ogłoszenie do parafialnej gazetki i nic. Toć u Niej w mieszkaniu na tym stoliczku, co to kiedyś stała gromnica... na samym środku tkwi sobie siodełko... li tylko ono Jadzieńce zostało, gdy pewnego razu wybrała się na przejażdżkę i tak rymsła, że o mało gnatów nie przetrąciła. A że sił, by wracać na rowerze nie miała, to tylko siodełko zabrała z nadzieją, że taki niekompletny rower łupem złodziei nie padnie. Na drugi dzień zebrawszy siły polazła po rower, ale gdzie tam. Szukała i szukała, ale zapomniała gdzież to ten rower porzuciła i tylko siodełko przypominało Jej o całej eskapadzie. No no……. Ciekawe… któż to ten rower przytachał do kamienicy? Jak nic Marianek… celem wymiany na napój chmielowy, ale czemu tego nie dokonał i rower znalazł się na strychu? Hymmmm… zagadka nie lada.

To ja jakoś ogarnę mieszkanie i wyślę Jadzieńkę do sklepu, co by jakieś truneczki zakupiła, bo jak tu Was ugościć?? Aha… kefirek też niech kupi :D :D

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 27 lis 2018 14:58
autor: ANDY12345
A macie odciski ? gdzie ? :lol:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 27 lis 2018 15:02
autor: BozenaMat
Nim ukończymy remont tego strychu, to niejeden odcisk się pojawi.... :roll: .... no chyba, że pomożesz, a my tylko będziemy dyrygowały. :lol:
Zobacz jak Gosia się zmachała? Gdzie wszyscy byli? Jak parapetówę zrobi, to cała kamienica się zleci :D

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 27 lis 2018 15:03
autor: forumowicz
Kochani dzisiaj wieczorkiem puszczę kolejny odcinek naszej sagi. Małgosiu super. No i też cos by mi wypadało upichnić...taka okazja. 🏵💮🌸

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 27 lis 2018 15:13
autor: BozenaMat
Florcia........... Ty już lepiej nie kicaj z tą nogą w gipsie, bo jeszcze połamiesz rynce i kto będzie spisywał tę sagę? :D
Dziewczyny słodkości przyniosą... Jadzieńkę ubłagałam, poleciała po co nieco do Biedroneczki...... teraz to ja wygodnie siadam i.... udaję, że obgryzam z niecierpliwością paznokcie, czekając na ciąg dalszy sagi :D A obgryzać nie będę..... :evil: ...... szkoda tego manikira, com go 2 dni robiła :D :D Ale niecierpliwość jest........ oj jest. Jak ja do wieczora wytrwam? :roll: :roll: Chyba se idę w świat :D :D To na razie :D

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 27 lis 2018 15:59
autor: GIENIA
Tylko na chwilę :D dobrze , ze rower jest , jadę na zakupy do Galerii Kaskada ;)

Pa :serce: