Witam, Małgorzatas-dzięki i wiem, b.ladnie pisałaś...i super, to cieszy... gratuluję...
Wróciłam o czasie ze spaceru wieczornego, ostatniego. Troszkę ruszyła się większa fala na Bałtyku i wiaterek większy niż w ciągu dnia.
Przy molo pan grał Chopina na pianinie... zdziwiłam się, ale naprawdę jest to człowiek wykształcony muzycznie, specyficzny- starszy i grał naprawdę Nokturn Chopina- poznałam utwór... Po drodze podeszliśmy pod niebieski domek ten okrągły drewniany pod muszlą, więc bardzo dużo ludzi bawiło się i tańczyło...
Czeka mnie-piękna, ostatnia noc, jak to nazywają- biała czy zielona ?.. już sama nie wiem....hi ..
Wypis już mam.Rybki też fermetycznie próżniowo zapakowane i są w lodówce.. Bursztyny do zalewania, takie większe kupione w ilości 5 szt.
Podsyłam zdjęcia... miłej nocki życzę.....