Jako,że dzisiaj mamy Floriana i Dzień strażaka.to może trochę dowcipów..
Do OSP zgłasza się kandydat na strażaka. -Pracowałeś kiedyś w straży ? -Nie. - Odbyłeś jakieś szkolenie ? -Nie. - Więc jakie masz kwalifikacje ? - Jestem różdżkarzem, umiem szukać wody.
W szkockiej wiosce wybuchł pożar. Strażacy stoją z boku i przyglądają się płomieniom.
- Dlaczego nie gasicie ? - pyta cudzoziemiec.
- Wody nam szkoda.
Zima. Koło jeziora idzie harcerz. Mija łyżwiarza, a po chwili słyszy: -Pomocy! Lód pękł! Topię się! Harcerz: -Nie krzycz!! Medal za ratowanie tonących już mam.
Jedzie słoń na rowerze za nim mrówka na motorku. Nagle mrówka wpada na słonia i powoduje wypadek:
- Mrówko, czemu mnie nie ominęłaś? - pyta słoń.
- Chciałam, ale bałam się, że zabraknie mi benzyny...
Hrabia przyjmuje do pracy służącą:
- Czy Marysia lubi kanarki?
- Ja tam, proszę pana hrabiego, nie jestem wybredna. Zjem wszystko.