Re: Prewencja ZUS
: 29 sty 2015 22:14
W Łodzi na Brzezińskiej, a Lądek... no cóż, myślę, że zadziałał łut szczęścia, super orzecznik i oczywiście osobisty czar

Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
https://www.nasze-sanatorium.pl/forum/
Dziękuję serdeczne za infobiedroneczka pisze:Violet, ja czekałam równe cztery tygodnie na Komisję, ale wiem, że krócej też się czeka. W tej chwili przydzielają najwcześniej na początek marca, ale jak sam wiesz, przesunięcie terminu wyjazdu na odleglejszy jest możliwy, kwestia daru przekonywania, każdy ma jakiś swój osobisty powód
ZUS wysyła listy jako zwykle więc jeśli sie złożyło pismo o rehabilitację to ja dzwonie dokładnie po 2 tygodniach i pytam o termin Komisji.System jaki stosuje nie zawiódł mnie jeszcze . a było raz tak ,ze jechałem na komisję a list przyszedł 2 dni po.Składając wniosek o rehabilitację ZUS trzeba prosić numer do prewencji rentowej. Na wezwaniu na komisję jest zawsze podany numer kontaktowy ja go zapisuję i jak znalazł następnym razem . to co opisałem jest zwykłym zabezpieczeniem na wypadek jaki opisała Roxy. Źyczę Roxy pomyślnego załatwienia rehabilitacji. Sprawę nie dostarczenia zgłosił bym na swojej poczcie.Roxy Ty ten numer miałaś a wystarczyło w ramach braku wiadomości z ZUS zadzwonić temat by już wcześniej szeroko komentowany w jednym z wątków na forum.człowiek cale życie się uczy i ........roxy pisze:Dzięki Biedroneczko. Z informacji od kolejnej dziesiątej pani w ZUS-e dowiedziałam się, że wysyłają dwukrotnie pismo najpierw zwykłym potem poleconym-nie dostałam żadnego. Teraz to będę dzwonić minimum raz w tygodniu
Dzięki ale mazowieckie dostaje najgorsze ośrodki w Polsce typu: Osieczek,Poddębice, Stalowa wola i Uniejów więc raczej nie mam na co się nastawiać:)))) Jak będę miała szczęście to dostanę Uniejów:) Doszłam do wniosku, że wkurza mnie ta łaska pań z ZUS-u, które zachowują się jak pan i władca, czasem mam ochotę pójść na pół roku na L4 a za pieniądze, które dostanę to sobie pojadę dokąd zechcę.Nie rozumiem kompletnie jak mozna podpisywac umowy z takimi ośrodkami bo sanatoriami to one nie są. I tak choroba wpędza mnie już w depresję a po pobycie w takim przybytku to od razu do psychiatryka albo do grupy AA.aqula pisze:No i w poniedziałek będziesz już wiedziała co i jakpowodzenia, trzymam kciuki
![]()
Roxyroxy pisze:Hania z wielką chęcią pojadę za Ciebie-uwielbiam Ciechocinek o każdej porze roku. A wracając do sprawy z ZUS-em coś było na rzeczy bo dzisiaj rano dokładnie o 8 mąż zawiózł odwołanie a ciut po 10 miałam już telefon z zaproszeniem na poniedziałek na komisję.Ciekawe co teraz mi się przydarzy?![]()
![]()