2 czerwca
Dzień Leśnika
Którąś dobę z kolei jedzie kierowca tirem. Już przysypia za kierownicą, aż tu nagle słyszy wiadomość w radiu:
-Na Ziemię przylecieli kosmici. Znają oni naszą mowę. Nie są agresywni, tylko proszę mówić do niech powoli i wyraźnie. Są cali zieloni, mają długie ręce, króciutkie nogi i wyłupiaste oczy.
-o cholera-pomyślał kierowca.
Bardzo mu się chciało sikać więc zjechał do lasu. Wychodzi z tira a tam jest coś ktoś zielony z długimi rękami, krótkimi nogami i wyłupiastymi oczyna. Więc podchodzi do niego i mówi spokojnie i wyraźnie:
-Dzień Dobry. Jestem Ziemianinem, kierowcą tira przyszedłem zrobić siusiu.
Na to zielony równie spokojnie i wyraźnie:
-Dzień dobry jestem leśniczym pilnuję lasu i właśnie robię kupę.
Dzień bez krawata
Idzie przez pustynię wyczerpany z pragnienia wędrowiec.
Strasznie pić mu się chce.
Nagle widzi, że z daleka ktoś się zbliża w jego kierunku.
Pyta więc nadchodzącego mężczyznę:
- Panie, masz pan wody?
- Nie, mam tylko krawaty.
- A na co mi krawat, kiedy pić mi się chce.
Idzie dalej.
Już z nim coraz gorzej, nagle patrzy na horyzoncie widać oazę.
Resztkami sił doczołgał się do niej.
Przy wejściu do tej oazy stoi mężczyzna.
Wędrowiec pyta go:
- Panie pić mi się strasznie chce, czy mogę wejść?
- Przepraszam bardzo, ale nie. Bez krawata nie wpuszczamy.
Dzień sąsiada
Rozmawia dwóch sąsiadów:
- Ja przepraszam, ze moje kury wydziobały panu kukurydze!
- Nie, to ja przepraszam bo widzi pan... mój pies zagryzł panu te kury
- A tak, ale ja przejechałem panu tego psa
- Wiem, wiem już poprzebijałem panu opony..
DZISIAJ ICH ŚWIĘTO