Witam, Droga Małgorzatas- wielkie dzięki za napisanie... Masz rację, rzeczywistość jest spokojna i cieszę się że mam bliskich wokół siebie i szczęśliwie Wszystko zakończyło się.... Jeszcze mam wolne do niedzieli i już plany na weekend, aby wnuczka 2.5 latka zobaczyć i rodzinę, bo na WhatsAppie to za mało...
Dziś ja tryskam zdrowiem i humorem jakoś , coś i mnie roznosi, jestem pełna werwy i siły, żartujemy w domku na maksa, nie wiem dlaczego, może dlatego, że wreszcie u swoich i w domku....
Wyjazdy i rehabilitacje jak i wczasy czy wycieczki- mają swoje plusy i minusy, poznajemy ciekawych ludzi i ciekawe miejsca, porzeszamy horyzonty, wiedzę, robimy dużo dla zdrowia, przebywamy w innych pomieszczeniach organizując sobie w pewien sposób życie ale jak jest powrót to człowiek docenia to co ma, ale też między innymi to, że się lepiej poczuje we własnym domu i zawsze chętnie się do niego powraca.... Czyż tak nie jest i czy nie prawdaż ?



A następnie znowu tęskni się za morzem i tak w kółko...hi....







Serdecznie pozdrawiam